Rok 2024. Prezydent Rosji wysyła okręty wojenne na Kubę. W tym atomowy okręt podwodny Kazań, z którego można atakować m.in. hipersonicznymi rakietami Cyrkon (potencjalnie uzbrojonymi w głowice nuklearne), pokonującymi tysiąc kilometrów w ciągu zaledwie 5–6 minut. Już za kilka dni okręty mają pojawić w Hawanie, tuż obok wybrzeża USA. Władze Kuby uspokajają, że żaden z okrętów nie wiezie tam broni atomowej, ale to i tak świetnie obrazuje tok myślenia kierownictwa na Kremlu: nie tłumaczą się, nie uprzedzają Amerykanów, tworzą napięcia. Mentalnie tkwią w roku 1962.