Pomysł prezesa OpenAI, Sama Altmana, by na wzór Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej powołać ciało regulujące rozwój sztucznej inteligencji (AI), jest bardzo inteligentny. I to w dwójnasób. Po pierwsze Altman uznał, że skoro prędzej czy później dojdzie do prób uregulowania AI, lepiej samemu wyjść z jakąś propozycją i mieć wpływ na powstawanie regulacji, niż tylko biernie się przyglądać, jak inni regulują twoją branżę. Dlatego też Altman jeździ po świecie, spotykając się z politykami (w Warszawie odwiedził premiera Mateusza Morawieckiego) oraz fanami nowych technologii na Uniwersytecie Warszawskim.