Reklama

Michał Kolanko: Afera taśmowa, czyli nieznośna lekkość bańki

Przekonanie, że wybory 2023 roku rozstrzygnie afera taśmowa z roku 2014, jest absurdalne. Jej rozgrzebywanie może trafiać tylko do najbardziej przekonanych wyborców zatrzaśniętych w jednej czy drugiej bańce informacyjnej.
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej w siedzi

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro podczas konferencji prasowej w siedzibie Prokuratury Krajowej w Warszawie, 18 października, na której wydał oświadczenie w związku z oskarżeniami przewodniczącego PO Donalda Tuska pod adresem prokuratury w sprawie afery taśmowej

Foto: PAP/Mateusz Marek

Od niedzieli w polskiej polityce trwa festiwal przekonania przekonanych. W bańce zwolenników PO długo dominowało przekonanie, że zeznania Marcina W., wspólnika Marka Falenty, łączące zwycięstwo wyborcze PiS z działaniami służb rosyjskich, które ujawnił „Newsweek”, będą politycznym przełomem, który już na pewno tym razem doprowadzi do „końca PiS”. Ten koniec ogłaszany jest wśród zwolenników PO zresztą co kilka dni – i tak od 2015 roku. To stały element krajobrazu politycznego Polski. Do tej gry znowu włączyła się sama Platforma, domagając się komisji śledczej w sprawie afery taśmowej. Choćby na Twitterze zrobiło się naprawdę gorąco – aż do czasu.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama