Reklama

Michał Szułdrzyński: Szkodliwy dysonans dyplomacji PiS

Prezes Kaczyński, spotykając się z Klubem Parlamentarnym PiS, tak zmobilizował posłów, że czwartkowe głosowania przebiegły po myśli kierownictwa partii. Sięgnął jednak po najcięższy arsenał retoryczny, który pokazuje, jak niespójna jest polityka PiS.
Michał Szułdrzyński: Szkodliwy dysonans dyplomacji PiS

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Przez dwa tygodnie premier Mateusz Morawiecki objeżdżał Europę. Wszystko po to, by zachęcać do solidarności Zachodu w obliczu niepewności ze Wschodu. I choć wydawało się, że to próba odbudowy kanałów komunikacji z najważniejszymi stolicami kontynentu, Jarosław Kaczyński swą wypowiedzią dowiódł, że to był tylko teatr. Bo gdy władzę nad Szprewą przejmuje nowa koalicja, w której Zieloni są niechętni projektowi Nord Stream 2 i Rosji w ogóle, lider partii rządzącej w Polsce, zamiast próbować znaleźć z nowymi władzami Niemiec nić porozumienia, alarmuje, że właśnie „powstaje IV Rzesza". Mocarstwowe ambicje twórcy II Rzeszy Ottona von Bismarcka i III Adolfa Hitlera skończyły się dla Polski wyjątkowo fatalnie. Zdradza to też podejście Kaczyńskiego do Unii Europejskiej, którą uważa za wrogie Polsce imperium, sterowane oczywiście z Berlina. Znów widzimy, że posłowie PiS porównujący członkostwo w UE do okupacji jedynie powtarzają myśl swego lidera.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama