Po powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki Szymon Hołownia znalazł się w zupełnie nowej rzeczywistości. I chwilę zajęło jego Polsce 2050, nim przemyślała na nowo swoje miejsce na scenie politycznej. Dla każdej partii sondażowy zjazd z ponad 20 proc. do poparcia jednocyfrowego jest testem dojrzałości. Ale dla partii, która istnieje ledwie kilka miesięcy, to doświadczenie szczególnie trudne. Sytuacja Hołowni jest tym trudniejsza, że głównym pomysłem Tuska na podreperowanie wyników PO była gra na totalną polaryzację. Przyniosła ona nie tylko powrót Platformy na drugie miejsce w sondażach, ale też wzrost poparcia dla PiS. A nie było tajemnicą, że to do Hołowni odpływała część wyborców zawiedzionych PiS.