Reklama

Politycznie poprawna historia Europy

W projekcie Domu Historii Europy polskie media najbardziej zaszokowało pominięcie wojny 1920 roku, uznanie, że Polska zaprzestała oporu wobec Hitlera już w październiku 1939 r., zlekceważenie powstania warszawskiego, a także Okrągłego Stołu. To dla Polaków bolesne i powinniśmy się starać, aby wszystkie te wydarzenia znalazły się w ekspozycji muzeum.

Jednak lektura projektu skłania do bardziej generalnych obiekcji. To historia niemal niedostrzegająca pozytywnego wpływu chrześcijaństwa na Europę. Wiele uwagi poświęca się tu pogańskiej Grecji i Rzymowi. Niechętnie mówi się o średniowiecznych "systemach klerykalnych". Powrót do duchowej wielkości Europy stanowią dopiero reformacja i oświecenie.

To wizja historii podporządkowana zasadom political correctness. Ponad pięćsetletni napór islamskiej Turcji na Europę to jedynie "wywieranie silnego wpływu na historię europejską".

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama