Jednak lektura projektu skłania do bardziej generalnych obiekcji. To historia niemal niedostrzegająca pozytywnego wpływu chrześcijaństwa na Europę. Wiele uwagi poświęca się tu pogańskiej Grecji i Rzymowi. Niechętnie mówi się o średniowiecznych "systemach klerykalnych". Powrót do duchowej wielkości Europy stanowią dopiero reformacja i oświecenie.
To wizja historii podporządkowana zasadom political correctness. Ponad pięćsetletni napór islamskiej Turcji na Europę to jedynie "wywieranie silnego wpływu na historię europejską".