Wielką zasługą Budzanowskiego było wspieranie polskiego gazu łupkowego. Zmobilizował publiczne firmy, by na poważnie zajęły się inwestycjami, dzięki którym Polska miała się zmienić w gazowe eldorado. Na polecenie premiera czyścił spółki Skarbu Państwa z partyjnych nominatów. Nic dziwnego, że jego dymisja ucieszyła wielu platformerskich baronów.
Choć przyznać też trzeba, że minister skarbu dał plamę, jeśli chodzi o nadzór właścicielski. Donald Tusk pokazał mu już przecież żółtą kartkę, gdy okazało się, że Budzanowski nic nie wiedział o katastrofalnej sytuacji, w jakiej znalazł się podległy mu LOT. Teraz zaś raport szefa MSW pokazał, że minister nie miał pojęcia o planowanym przez podległą mu spółkę porozumieniu z Rosjanami.