Reklama

Chłopomania to oczywista maskarada

Wszyscy doskonale wiedzą, jaki jest główny podział polityczny w Polsce. Może więc zacznijmy mówić wprost o klasach społecznych.
Chłopomania to oczywista maskarada

Foto: Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz

Stanisław Wyspiański zapewne czułby się dziś u nas swojsko. Tak jak w Krakowie w okresie Młodej Polski oto nagle po ogłoszeniu wyników wyborów europejskich w kraju zapanowała chłopomania. Po początkowym szoku politycy opozycji i wielu wspierających ich komentatorów nagle nabrali głębokiego szacunku do tych, których jeszcze niedawno nazywano januszami i grażynami.

Rozległo się cmokanie nad ich konserwatyzmem i przywiązaniem do religii, choć jeszcze kilka dni temu były one przejawem wstecznictwa i ciemnogrodu. Oczy, które jeszcze niedawno zwrócone były na Berlin, Paryż i Londyn, dziś tęsknie wpatrują się w podkarpackie i podhalańskie wioski. Ci, którzy wczoraj tropili pedofilię w Kościele, nagle zaczęli się oburzać na to, że jakiś pan, który obwołał się rzecznikiem osób wykorzystywanych przez księży, okazał się być naciągaczem.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama