Tadeusz Mazowiecki był premierem zaledwie od dwóch miesięcy, gdy podczas mszy w Krzyżowej w listopadzie 1989 r. rzucił się w objęcia kanclerza Niemiec Helmuta Kohla. Mimo ogromu krzywd, jakie jego rodacy wyrządzili Polsce, premier nie miał wątpliwości, że droga naszego kraju do Europy prowadzi przez Niemcy. I w przeciwieństwie do François Mitterranda czy Margaret Thatcher od razu poparł zjednoczenie Niemiec. Tak zaczęło się pojednanie z naszym zachodnim sąsiadem, które otworzyło Polsce drogę do Unii Europejskiej 15 lat później.