Nie dlatego, byśmy nie mieli w tej sprawie zdania; brak oceny wiązał się ze swego rodzaju kredytem, jaki otrzymał od naszej redakcji. Podkreśliliśmy, że „potrafi sobie radzić w sytuacjach trudnych" i zdecydowaliśmy się poczekać do prezentacji rozwiązań na drugą połowę kadencji.
Po dzisiejszej prezentacji oczekiwałem trzech rzeczy. Po pierwsze, treściwego określenia celów, jakie sobie stawia ten rząd na kolejne dwa lata. Po drugie, informacji o przewidzianej reorganizacji resortów. I dopiero po trzecie, prezentacji nazwisk nowych członków rady ministrów. Niestety, w kwestii dwóch pierwszych spraw moje oczekiwania nie zostały zaspokojone. Poznaliśmy za to nazwiska nowych (i w nowych rolach) członków gabinetu, dzięki czemu można próbować domyślać się, jaki kurs przybierze odnowiony rząd koalicji PO–PSL.