Można założyć, że ciężko pracujący w terenie polityk rzeczywiście przejeżdża prywatnym autem na spotkania z wyborcami 50 tys. km rocznie. Znacznie trudniej jest jednak uwierzyć, że tyle samo prywatnym samochodem może przejechać minister lub wiceminister, któremu na co dzień przysługuje rządowa limuzyna. Mimo to ministrowie Donalda Tuska: Bartosz Arłukowicz, Radosław Sikorski i Sławomir Nowak, oraz cały zastęp wiceministrów będących posłami, choć na co dzień korzystają ze służbowych pojazdów, to nie mieli najmniejszych skrupułów, aby wyciągać z Sejmu pieniądze na paliwo do prywatnych aut.