Jeżeli jednak wczytać się w to, co powiedział w czwartek przed południem prezydent Francji, zapowiadając wspólną misję pokojową z szefową rządu Niemiec, to skóra zaczyna cierpnąć.
Cena za pokój z Rosją, którą ma zapłacić Ukraina, jest wielka. Jak można wnioskować z wypowiedzi Hollande'a, na naszej wschodniej granicy znowu pojawi się żelazna kurtyna. Francja zamierza bowiem obiecać Rosji, że Ukraina nigdy nie znajdzie się w NATO. Chciałaby też rozwiązywać problemy bezpieczeństwa w naszym regionie bez udziału USA – ma do tego wystarczyć przyjacielski europejski trójkąt Moskwa–Berlin–Paryż.