Reklama

Bielecki: Putin zwycięża na wszystkich frontach

Cztery dni po ogłoszeniu przez Francois Hollande'a francusko-niemieckiej ofensywy dyplomatycznej wciąż nie znamy szczegółów planu pokojowego Paryża i Berlina dla Ukrainy. Ale wiemy już, że w tej rundzie rokowań Władimir Putin znów jest górą. I to na kilku płaszczyznach.
Jędrzej Bielecki

Jędrzej Bielecki

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Po pierwsze, symbolicznej. Bez żadnych znaczących ustępstw rosyjski prezydent skłonił Angelę Merkel do przyjazdu do Moskwy, czego kanclerz od roku odmawiała, aby nie stać się narzędziem w propagandzie Kremla. W środę, wraz z Hollande'em, pojedzie do Mińska, legitymizując inny dyktatorski reżim: Aleksandra Łukaszenki.

Po drugie, strategicznej. Kremlowi udało się w spektakularny sposób podzielić Zachód. Z rokowań została już wykluczona nie tylko Polska, ale także Wielka Brytania, a przede wszystkim Stany Zjednoczone, czyli kraje, które rozważają dostarczenie broni do Kijowa. John McCain porównuje to do strategii ustępstw wobec Hitlera w latach 30. ubiegłego wieku. Podział dotyczy też NATO: głównodowodzący siłami sojuszu w Europie amerykański generał Philip Breedlove ostrzega, że bez wsparcia ukraińskiej armii presja na Putina nie będzie skuteczna.

Po trzecie, gospodarczej. Podział w Europie bardzo źle wróży lipcowej decyzji Rady UE o przedłużeniu sankcji wobec Rosji. Warunkiem ich utrzymania jest jednomyślne poparcie wszystkich krajów Unii. Dziś wydaje się to mało realne.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama