Reklama

Polska regionalnym liderem bezpieczeństwa

Przez wiele lat ministrowie obrony narodowej byli syndykami masy upadłościowej, jaką stanowiła wielka, lecz przestarzała, armia odziedziczona po PRL.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa/Waldemar Kompała

Obronność służyła głównie do tego, by na niej oszczędzać. Wojsko – obok kultury – było pierwszą dziedziną, w?której kolejni szefowie rządów czy ministrowie finansów szukali miliardów złotych dla niedomykającego się wiecznie budżetu. Sektor zbrojeniowy bywał wyłącznie obciążeniem, może z?wyjątkiem kilkudziesięciu stanowisk, które traktowano jako synekury.

Wydaje się, że takie myślenie to przeszłość. MON bierze się nie tylko za modernizację naszej armii, ale ma też świadomość, że bezpieczeństwa nikt nam z?zewnątrz nie zapewni. Polska musi więc nie tylko sama unowocześniać swoje wojsko, ale również zmuszać do tego sojuszników.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama