Ewakuowane prewencyjnie osoby to mieszkańcy i turyści z domów i kempingów nad akwenem Arcachon w popularnym regionie turystycznym Landy Gaskońskie. 22 lipca wieczorem ewakuacja objęła prawie 5 tys. osób, a w czwartek rano władze zaleciły, by domy i kempingi opuściło prawie 7 tys. osób.

Pożar w sosnowym lesie we Francji prawdopodobnie pojawił się przypadkowo

Pożar rozprzestrzenił się bardzo szybko po sosnowym lesie, wzbijając się niekiedy na kilkadziesiąt metrów wysokości. Odciętych jest kilka dróg. Władze oceniają wstępnie, że ogień pojawił się przypadkowo, a nie w wyniku zaprószenia. 

W innym miejscu Francji, na południu, wciąż nie ugaszono pożaru w departamencie Var. Ogień objął tam prawie 2,5 tys. hektarów terenu, w szczególności na górze Gros Bessillon.

Szef MSW Francji Laurent Nuñez oszacował, że od początku roku w całym kraju pojawiło się około 12,5 tys. zarzewi ognia. Łączna powierzchnia obszarów strawionych przez pożary od stycznia to około 44 tys. hektarów.

Portugalia też walczy z pożarami. Zakłócone działanie lotniska w Lizbonie

Z pożarami walczy też Portugalia. Trawiące ją pożary lasów i łąk doprowadziły do komplikacji komunikacyjnych w kilku miejscach kraju. Akcja gaśnicza pod Lizboną doprowadziła do utrudnień w funkcjonowaniu stołecznego lotniska.

Czytaj więcej

Upały zabijają w Portugalii. 200 ofiar gorąca tylko w lipcu

PAP dowiedziała się w spółce ANA, zarządzającej lotniskami na terenie Portugalii, że prowadzona akcja gaśnicza przyczyniła się do opóźnienia kilkudziesięciu rejsów na stołecznym lotnisku, zarówno lądowań, jak i przylotów. Lotnisko w pierwszej kolejności musiało obsługiwać samoloty gaśnicze zaopatrujące się w wodę. Walka strażaków z innym dużym pożarem doprowadziła też do tymczasowego zamknięcia autostrady IC 5 biegnącej na północy Portugalii.

Od środowego przedpołudnia blisko 1 000 strażaków walczy w Portugalii z kilkunastoma pożarami, z których największe trawią lasy i łąki w dystryktach Vila Real, Porto oraz Aveiro, na północy kraju. Najgroźniejszy pożar szaleje 23 lipca rano w kompleksie leśnym w gminie Alijo, na północy, gdzie z żywiołem walczy ponad 650 strażaków.

Według portugalskiej obrony cywilnej, pomimo zbliżenia się ognia do zabudowań kilku wsi w rejonie Alijo w dalszym ciągu nie zapadła decyzja o rozpoczęciu ewakuacji miejscowej ludności.