Oto przegląd najważniejszych wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 22 na 23 lipca:

Huti otwierają nowy front wojny na Bliskim Wschodzie

Stany Zjednoczone przeprowadziły w nocy kolejną falę ataków na Iran – amerykańskie wojsko atakowało cele w Iranie 12. noc z rzędu. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) podało nad ranem, że amerykańskie siły uderzyły w cele wojskowe, m.in. składy rakiet i dronów, obronę przeciwlotniczą i znajdujące się na nabrzeżu posterunki obserwacyjne. CENTCOM podkreślił, że w lipcu Amerykanie uderzyli już w kilkadziesiąt irańskich obiektów wojskowych, jednocześnie przywracając blokadę morską irańskich portów, w ramach której zmuszono dziewięć statków do zmiany kursu, a jeden statek unieruchomiono.

Czytaj więcej

USA bombardują Iran, a Huti atakują tankowiec na nowym froncie wojny

CENTCOM wydał też oświadczenie, w którym przekonuje, że Iran nie kontroluje cieśniny Ormuz. „Międzynarodowy szlak wodny pozostaje otwarty dla tranzytu, pomimo gróźb i ataków Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Statki handlowe nadal wykorzystują cieśninę ze wsparciem sił USA” – czytamy w oświadczeniu. Stany Zjednoczone przypominają, że ich siły od maja pomogły przejść przez wody cieśniny ponad 900 statkom.

Tymczasem w konflikcie otwiera się nowy front, w rejonie cieśniny Bab al-Mandab (dosł. Brama Łez) łączącej Morze Czerwone z Oceanem Indyjskim. W rejonie tym ataki na saudyjskie tankowce rozpoczęli rebelianci Huti z Jemenu, sojusznicy Iranu. Huti przyznali się 23 lipca do ataku na dwa saudyjskie tankowce na Morzu Czerwonym, po ogłoszeniu przez nich blokady morskiej Arabii Saudyjskiej. Blokada rozpoczęła się w odpowiedzi na oskarżenia Arabii Saudyjskiej przez Hutich o atak na kontrolowane przez nich lotnisko.

Saudyjski tankowiec ENCELIA został zaatakowany podczas rejsu po Morzu Czerwonym, co spowodowało pożar na dziobie, poinformowała saudyjska państwowa agencja prasowa SPA, powołując się na oficjalne źródło w Generalnym Urzędzie Transportu. Z przekazywanych informacji wynika, że wszyscy członkowie załogi są bezpieczni, a władze podjęły niezbędne środki w celu zabezpieczenia statku i załogi oraz ochrony środowiska morskiego.

Wcześniej Huti oświadczyli w komunikacie opublikowanym na Telegramie, że „przeprowadzili wysokiej jakości operację wojskową wymierzoną w dwa saudyjskie tankowce, które naruszyły blokadę”, identyfikując je jako jednostki o nazwach ENCELIA i LAYLA.

W Indiach nie ustają protesty „karaluchów” 

22 lipca wieczorem w New Delhi doszło do starć między policją a uczestnikami protestów związanymi z tzw. Partią Karaluchów. Policja użyła pałek i gazu łzawiącego. Protesty w Delhi trwają już od niemal miesiąca.

Czytaj więcej

Starcia na ulicach Delhi. Protesty „karaluchów” nie ustają

Przywódcy ruchu „karaluchów” zapowiadają, że będą nadal protestować do czasu, aż minister edukacji Dharmendra Pradhan nie odejdzie ze stanowiska. Powodem protestu jest sprawa domniemanego wycieku materiałów egzaminacyjnych. Chodzi o egzamin na uczelnie medyczne, do którego przystąpiło 3 maja ponad 2,2 mln kandydatów. W związku z podejrzeniami wycieku egzamin został anulowany i powtórzony kilka tygodni później. Ponad 20 młodych ludzi miało popełnić samobójstwo w związku z całą sprawą. Protestujący uważają, że minister edukacji ponosi odpowiedzialność moralną za cały skandal.

Reform edukacji i dymisji ministra edukacji domaga się ruch protestu określany jako „Partia Karaluchów”. Nazwa pojawiła się po wypowiedzi prezesa Sądu Najwyższego, który użył określenia „karaluchy” wobec młodych, bezrobotnych aktywistów i dziennikarzy obywatelskich. Jego słowa wywołały oburzenie, ich autor tłumaczył, że miał na myśli osoby posiadające „fałszywe i bezwartościowe dyplomy”.

Meksyk: Burmistrz zastrzelony na terenie ratusza

Burmistrz miasta Temoac, położonego w środkowej części Meksyku, Valentin Lavin Romero, został zastrzelony na terenie ratusza, w którym pracował – poinformowały lokalne media, powołując się na prokuraturę stanu Morelos i źródła policyjne. Dzienniki „El Debate” i „La Jornada” podały, że burmistrz został zaatakowany w swoim gabinecie przez dwóch uzbrojonych napastników, którzy następnie uciekli z miejsca ataku na motorach. Inne media, w tym dziennik „El Sol de Mexico” twierdzą, że do zamachu doszło, gdy Lavin wychodził z budynku ratusza na parking.

Prokuratura stanu Morelos potwierdziła, że ciało polityka zostało zabrane z terenu ratusza w Temoac. Dodała, że sprawcy są poszukiwani. Władze nie ogłosiły żadnych hipotez dotyczących potencjalnego motywu zabójstwa.

Nie był to pierwszy zamach na życie Lavina. W styczniu polityk został postrzelony na autostradzie i trafił do szpitala.

Burmistrz był przez media wiązany z aferami dotyczącymi zorganizowanej przestępczości. Według „El Debate” był on zięciem zatrzymanej w 2025 roku kobiety, podejrzewanej o kierowanie gangiem o nazwie Los Aparicio, któremu przypisywany jest detaliczny handel narkotykami, wymuszenia, zabójstwa i porwania.

Portugalia walczy z pożarami, zakłócone działanie lotniska w Lizbonie

Trawiące Portugalię pożary lasów i łąk doprowadziły do komplikacji komunikacyjnych w kilku miejscach kraju. Akcja gaśnicza pod Lizbona doprowadziła do utrudnień w funkcjonowaniu stołecznego lotniska.

Spółka ANA, zarządzająca lotniskami na terenie Portugalii, poinformowała PAP, że prowadzona akcja gaśnicza przyczyniła się do opóźnienia kilkudziesięciu rejsów na stołecznym lotnisku, zarówno lądowań, jak i przylotów. Lotnisko w pierwszej kolejności musiało obsługiwać samoloty gaśnicze zaopatrujące się w wodę. Walka strażaków z innym dużym pożarem doprowadziła też do tymczasowego zamknięcia autostrady IC 5 biegnącej na północy Portugalii.

Od przedpołudnia 22 lipca blisko 1000 strażaków walczy w Portugalii z kilkunastoma pożarami, z których największe trawią lasy i łąki w dystryktach Vila Real, Porto oraz Aveiro, na północy kraju. Najgroźniejszy pożar szaleje rankiem 23 lipca w kompleksie leśnym w gminie Alijo, na północy, gdzie z żywiołem walczy ponad 650 strażaków.

Już ponad tysiąc ofiar epidemii Eboli w DR Konga

W Demokratycznej Republice Konga potwierdzono już 1031 zgonów z powodu Eboli – poinformował na szczycie zdrowotnym w Ghanie dr Jean Kaseya, dyrektor generalny Afrykańskich Centrów Kontroli i Prewencji Chorób. Ministerstwo zdrowia Konga poinformowało, że do 20 lipca odnotowano 2 473 przypadki w najnowszym ognisku eboli, co najmniej 737 pacjentów jest izolowanych.

Wirus ebola

Wirus ebola

Foto: PAP

Epidemia, ogłoszona 15 maja, różni się od większości poprzednich epidemii eboli, ponieważ dla wariantu Bundibugyo, który ją wywołał, nie ma zatwierdzonych szczepionek ani metod leczenia. Zabiła ona również więcej osób w szybszym tempie niż jakakolwiek odnotowana epidemia, w tym epidemia z lat 2013-2016, uważana za najgorszą w historii (wówczas zmarło ok. 11 tys. osób). 

Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała, że rzeczywista skala epidemii może być od dwóch do czterech razy większa niż wskazują oficjalne dane. Do niektórych społeczności w jej epicentrum nadal trudno dotrzeć, głównie z powodu walk z udziałem grup rebelianckich.

Urzędnicy ostrzegają, że 80 proc.nowych przypadków pojawiło się poza znanymi łańcuchami jej transmisji, co świadczy o tym, że epidemia rozprzestrzenia się szybciej, niż służby zdrowia są w stanie ją śledzić, nawet pomimo nasilenia działań w prowincji Ituri, epicentrum epidemii, i czterech innych prowincjach, w których odnotowano przypadki.

Robert Lewandowski zadebiutował w Chicago Fire

Lewandowski po raz pierwszy wybiegł na murawę w barwach grającego w MLS Chicago Fire. Polak spędził na boisku nieco ponad godzinę, ale nie strzelił gola, a jego drużyna przegrała z aktualnym mistrzem MLS, Interem Miami, 2:3.