- Emocje są wysokie, trudno się dziwić, więc byłoby dobrze, abyśmy przekazywali informacje na 100 proc. sprawdzone – dodał Tusk. Dzień wcześniej podczas posiedzenia sztabu kryzysowego poinformowano o wyłomie w zaporze w Mietkowie. Jak się jednak potem okazało w rzeczywistości pękło obwałowanie kopalni kruszywa Eurovia w Mietkowie, w pobliżu zbiornika Mietkowskiego.
Powódź w Polsce: Dyrektor IMGW mówi, że trzeba „wytrzymać dwa dni”
W czasie posiedzenia sztabu szef IMGW prof. dr hab. Robert Czerniawski poinformował, że „od Raciborza obserwujemy już spadek” poziomu Odry. - W Opolu i Oławie w tej chwili następuje apogeum, tu chodzi o to, aby wytrzymać ten okres. Powinien być jeszcze wzrost o 10-20 cm, będzie się utrzymywał jeszcze ok. dwóch dni. Jeśli wytrzymamy ten okres to nic nie powinno się stać. Sytuacja jest tam najbardziej niepokojąca, jeśli chodzi o Oławę. Opole powinno być bezpieczne - podkreślił.
Czytaj więcej
Ok. 770 cm ma mieć fala powodziowa, która przechodzi przez Oławę. To oznacza, że jest ona niższa niż zakładano - wynika z informacji przekazywanych...
W kontekście Wrocławia prof. Czerniawski mówił, że najbardziej niepokojący jest stan Bystrzycy, a jutro może dojść do cofki Bystrzycy, Ślęży i Oławy, co może doprowadzić do lokalnych podtopień.
Kulminacja na Bystrzycy ma nastąpić w środę ok. godziny 12.
Przedstawicielka Wód Polskich poinformowała, że w związku z sytuacją w Oławie wypełniane są suche poldery na Odrze. Wody Polskie informowały też o „licznych zatorach na rzece Bóbr” spowodowanych tym, co niesie woda powodziowa.
Zagrożenie powodziowe dla Wrocławia
Wody Polskie informowały też o podnoszeniu wałów na osiedlach Marszowice I i Marszowice II we Wrocławiu, gdzie „woda rośnie, ale nie wychodzi z brzegów i jeszcze ma daleko do wałów”.
Wysokość wody we Wrocławiu ma osiągać poziom z roku 2010.
Racibórz Dolny: Zbiornik retencyjny zapełniony w 74,5 proc.
Zbiornik Racibórz Dolny ma obecnie „maksymalne wstrzymanie zrzutów” natomiast „trochę wody z niego wycieka”, co ma być jednak „naturalnym procesem”. Zbiornik jest zapełniony w 74,5 proc.
Wody Polskie apelują też, by „nie zbliżać się do wałów”.
Dowódca generalny gen. Marek Sokołowski zapewnił, że wsparcie wojska w walce z powodzią (w co zaangażowanych ma być już 10 tysięcy żołnierzy) nie wpływa na działania realizowane przez wojsko na granicy z Białorusią. W nocy 120 żołnierzy WOT pomagało w zabezpieczeniu wału w Oławie, gdzie doszło do wycieku.
Z informacji przekazywanych w czasie posiedzenia sztabu przez policję wynika, że jak dotąd wiadomo o dwóch przypadkach szabrownictwa. Policja nie ma też informacji o żadnych osobach zaginionych.
100 osób zaginionych w Stroniu Śląskim? Donald Tusk: Reagować, sprawdzać, prostować
Tusk apelował do policji, aby ta prostowała pojawiające się informacje. W tym kontekście mówił o doniesieniach „jednej z największych telewizji” o 100 osobach zaginionych w Stroniu Śląskim. - Związane to było z weselami, pokazywano podobno zwłoki w worku leżące na ulicy. Dla mnie jest rzeczą bardzo ważną, żeby starać się reagować tak szybko, jak to jest możliwe – zarówno sprawdzając każdą taką informację, reagując i później zawsze prosiłbym o błyskawiczną reakcję wtedy, gdy macie już pewność, że to jest nieprawdziwa informacja. Prosiłbym o publiczne wyjaśnienie Stronia i tych podobno zaginionych ludzi – oświadczył.
Policja zapewnia, że na chwilę obecną w województwie dolnośląskim nie ma informacji o żadnych osobach zaginionych. - Apel do wszystkich, które te sygnały dotyczą. Osoby wskazane w tym materiale (telewizji – red.) prosimy o sygnalizowanie, że są całe i zdrowe – mówił premier dodając, że chodzi o to, aby „nie angażować” niepotrzebnie policji i prowadzić poszukiwania „tam gdzie one są rzeczywiście niezbędne”.
Tusk mówił o doniesieniach radnej Natalii Skierkowskiej, która na antenie Polsat News twierdziła, że w Stroniu zaginionych ma być, rzekomo, 100 osób, które uczestniczyły w trzech weselach.