Trzęsienie ziemi, które miało miejsce we wtorek o godz. 21.17 czasu lokalnego, miało swoje epicentrum w rejonie pasma Hindukusz w Afganistanie, niedaleko granicy z Pakistanem i Tadżykistanem.
Pojawiły się sprzeczne doniesienia na temat siły kataklizmu. Amerykańska agencja U.S. Geological Survey określił magnitudę na 6,5, z kolei Indyjskie Narodowe Centrum Sejsmologiczne na 6,6, a pakistański odpowiednik tej instytucji - na 6,8.
Epicentrum trzęsienia miało miejsce ok. 188 kilometrów pod powierzchnią ziemi. To stosunkowo duża głębokość, która powinna ograniczać skalę zniszczeń.
Lekkie lub umiarkowane wstrząsy odnotowano w całym regionie, np. w Kabulu, Islamabadzie, Peszawarze czy New Delhi. Wstrząsy odnotowano również w części Uzbekistanu, Tadżykistanu i Nepalu.
Europejskie Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne przekazało, że wtorkowe trzęsienie ziemi mogło być odczuwalne przez 285 milionów ludzi. Na razie potwierdzono śmierć co najmniej 11 osób - 2 w Afganistanie i 11 w Pakistanie, w tym 13-letniej dziewczynki, na którą zawaliła się ściana domu. Ok. 250 osób zostało rannych.
Czytaj więcej
Nowy raport ujawnił tragiczną skalę kryzysu wywołanego suszą w Somalii. Naukowcy ostrzegają przed kolejnymi 34 tysiącami zgonów w 2023 roku.
Pakistan i Afganistan są regularnie nawiedzane przez umiarkowane lub silne trzęsienia ziemi, zwłaszcza w okolicach pasma górskiego Hindukusz. Potężne trzęsienie ziemi o sile 7,6 magnitudy nawiedziło administrowany przez Pakistan Kaszmir w październiku 2005 roku. Zginęło wówczas ponad 79 tys. osób.