Pekin zablokował import z Tajwanu dwóch rodzajów popularnych owoców: jabłek cukrowych (Flaszowiec łuskowaty) i jabłek woskowanych (Czapetka samarangijska), twierdząc, że owoce są zainfekowane szkodnikami i nie nadają się do importu – informuje Reuters.

Stosunki między Tajpej a Pekinem, który twierdzi, że Tajwan jest jego terytorium, są najgorsze od dziesięcioleci. Chiny zwiększają polityczną i militarną presję, aby wyspa zrezygnowała ze swojej suwerenności.

Chińska administracja celna poinformowała, że wielokrotnie wykrywała szkodniki zwane „Planococcus minor” w jabłkach cukrowych i jabłkach woskowanych z Tajwanu. Poprosiła więc swój oddział w Guangdong i wszystkie bezpośrednio powiązane biura o wstrzymanie odprawy celnej tych konkretnych produktów od poniedziałku 20 września.

Czapetka samarangijska czyli jabłka woskowane

Czapetka samarangijska czyli jabłka woskowane

Adobe Stock

Minister Rolnictwa Tajwanu Chen Chi-chung powiedział, że Chiny nie dostarczyły dowodów na potwierdzenie oskarżeń. Tajwan chce w związku z tym pozwać Chiny do WTO w ramach mechanizmu rozstrzygania sporów. Do tego może jednak nie dojść, jeśli Pekin zdecyduje się na rozwiązanie problemu w ramach istniejących dwustronnych grup przed 30 września.

Rząd Tajwanu wyda również 100 milionów dolarów tajwańskich (3,60 miliona dolarów amerykańskich) na pomoc poszkodowanym rolnikom, zwiększając nie tylko sprzedaż krajową, ale także eksport na inne rynki, takie jak Singapur i Malezja, gdzie oba owoce są bardzo popularne.

Jabłka cukrowe i jabłka woskowane są specjalnością eksportową Tajwanu, choć większość krajowej produkcji jest spożywana na miejscu. Wyspa słynie również z owoców mango.

Chiny już drugi raz w tym roku wstrzymały import owoców z Tajwanu. W lutym zakazały importu ananasów, powołując się na „szkodliwe stworzenia”, które mogą gnieździć się w owocach. Tajwan zaprzeczył by ananasami było coś nie w porządku i oskarżył Pekin o politycznie motywowane działania.