Czym jest congestion tax? Jak wspomniała Jadwiga Emilewicz w rozmowie z Joanną Komolką w Radiu ZET, jest to rozwiązanie, które funkcjonuje już między innymi w Hiszpanii i nie powinno budzić zastrzeżeń Komisji Europejskiej.

- To jest podatek wprowadzony od sklepów wielkopowierzchniowych, ale nie od obrotu, od poziomu uzyskiwanych dochodów, ale od trudności, jakie taki sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej. Zwiększone korki, większe inwestycje drogowe, które muszą powstać. Jest przelicznik, algorytm, który się wylicza i który można nałożyć na sklepy – wyjaśniła Emilewicz.

Minister zaznaczyła, że rozmowy z premierem Mateuszem Morawieckim na temat nowego podatku od dużych sklepów rozpoczęła wiosną i od tego czasu resort przedsiębiorczości i technologii opracował szczegóły wprowadzenia przepisów.

Czytaj także: W naszych zakupach cena nadal wygrywa z ekologią 

– Będziemy chcieli ten podatek wprowadzić. On nie budzi żadnych wątpliwości. Jesteśmy na początku listopada. Myśmy przygotowywali założenia koncepcyjne, przegląd prawny. Jeśli rząd powstanie stosunkowo szybko, mam nadzieję, jak najszybciej zostanie zaprzysiężony, to być może będziemy w stanie dopracować go jeszcze do końca tego roku – dodała. 

Emilewicz zapowiedziała, że nowy podatek mógłby zacząć obowiązywać już od początku przyszłego roku.