Reklama

Miliardy wsparcia z UE

Polska może przeznaczyć blisko 7,5 mld euro z unijnego budżetu na wydatki związane z walką z koronawirusem – poinformowała Komisja Europejska.

Publikacja: 15.03.2020 20:00

Miliardy wsparcia z UE

Foto: AFP

– To jest ogromna kwota. Teraz tylko trzeba to dobrze zorganizować w kraju, żeby dostęp nastąpił szybko. Wiele małych firm operuje z marżą rzędu 4 procent. W takiej sytuacji jak obecna, bardzo szybko zbankrutują. Dlatego im pomoc potrzebna jest już w w najbliższych tygodniach – powiedziała „Rzeczpospolitej" Danuta Hübner, była unijna komisarz, obecnie eurodeputowana KO.

W Brukseli przedstawiono w piątek pierwszy pakiet gospodarczej odpowiedzi na pandemię koronawirusa. – Wirus jest nie tylko groźny dla naszego zdrowia, ale uderza w naszą gospodarkę. To wielki szok dla europejskiej i globalnej gospodarki. Musimy sprawić, żeby był tak krótkoterminowy i ograniczony jak się da, bez trwałych szkód dla gospodarki. Państwa muszą wiedzieć, że mogą wspomagać potrzebujące sektory, jak np. transport czy turystyka – powiedziała Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej. Według KE wzrost w UE na pewno będzie wolniejsze od zakładanego przed wybuchem pandemii, ale o ile, to zależy od tego, jak wspólnie odpowiemy na zagrożenie. Von der Leyen podkreśliła, że pakiet to pomoc na teraz, bo sytuacja jest dynamiczna i z pewnością potrzebne będą kolejne instrumenty.

Zastrzyk dla firm

Przede wszystkim KE uruchamia zastrzyk płynnościowy dla firm do wykorzystania z funduszy polityki spójności. W przypadku Polski to 1125 mln. Mowa o sumie z zaliczek z unijnego budżetu, którą Polska miała zwrócić, ale może zachować dla siebie, jeśli wykorzysta na wydatki związane z walką z koronawirusem. Dodatkowo możemy także przesunąć pieniądze z innych celów, np. z zaplanowanych projektów drogowych. To kolejne 6310 mln euro. W sumie w całej UE ta pierwsza kwota to 7922 mln euro, ta druga – 29384 mln euro. Dodatkowo kraje, które na okres 2014–2020 nie alokowały jeszcze części przysługujących im pieniędzy, mogą je również wydać na walką z pandemią. Polski to akurat nie dotyczy, ale dla znajdujących się w najbardziej dramatycznej sytuacji Włoch to zastrzyk blisko 9 mld euro. Te wszystkie pieniądze mogą być wykorzystane na najpilniejsze potrzeby, o których już wiadomo, czyli inwestycje w opiekę zdrowotną, pomoc dla małych i średnich przedsiębiorstw, interwencje na rynku pracy.

Sektory z potrzebami

Dodatkowo będą oczywiście potrzebne pieniądze dla całych sektorów. Już wiadomo o turystyce, transporcie czy hotelach i restauracjach, ale wkrótce mogą pojawić się kolejni potrzebujący. W konsultacji z nimi będą opracowywane schematy pomocy. Tutaj jednak pieniądze muszą pochodzić z krajowych budżetowych, bo pieniądze z unijnego budżetu są rozdzielone do końca 2020 i dodatkowe środki musiałaby i tak pochodzić z kasy państw członkowskich. Bruksela musi natomiast pilnować, żeby nie naruszały one zasad konkurencji. Obiecuje, że będzie to robić szybko i będzie pomagała państwom członkowskim pisać wnioski w tej sprawie. Pochwaliła się, że właśnie w ciągu jednego dnia zdążyła przeanalizować i zaakceptować wniosek duński o zgodę na pomoc dla firmy zajmującej się organizowaniem imprez masowych. KE przypomina, że wiele można zrobić bez pytania jej o zgodę. – Rządy mogą pomagać osobom fizycznym indywidualnym, np. przekazywać im pieniądze za anulowane loty – mówił von der Leyen. Mają też wiele elastyczności w zasadach pomocy państwa dla małych i średnich firm.

Reklama
Reklama

Dla niektórych krajów transfery na walkę z koronawirusem i jej skutkami gospodarczymi mogą stanowić znaczące obciążenie dla budżetu. KE uspokaja: będziemy na to patrzeć liberalnie. Już teraz unijny pakt stabilizacji i wzrostu pozwala na specjalnie traktowanie wydatków związanych z nagłymi sytuacjami, przewiduje też miejsce dla jednorazowych wydatków działających jak stabilizatory, do czego kwalifikują się choćby wydatki na rynku pracy.

Bruksela odegrała też rolę w zniesieniu barier w handlu maseczkami. Wcześniej trzy państwa – Niemcy, Francja i Czechy – zakazały eksportu środków ochronnych. Von der Leyen przekonała je do zmiany zdania, co ma szczególne znaczenie w przypadku Niemiec. Już wysłały do Włoch milion maseczek.

Ważny jest także zdrowy rozsądek.

W „Rzeczpospolitej” otworzyliśmy dostęp do treści dotyczących koronawirusa.

Czytaj więcej www.rp.pl/koronawirus

Gospodarka
Śnieg przygniótł Kamczatkę. Gospodarka stanęła, wprowadzony stan wyjątkowy
Gospodarka
Płać Putinie za długi cara. Amerykanie pozywają Rosję
Gospodarka
USA naciskają. Ile może jeszcze przetrwać czerwony reżim na Kubie
Gospodarka
Dramat mieszkańców Kijowa. Żyją bez ogrzewania, prądu, wody w 15-stopniowym mrozie
Gospodarka
Rosjan nie zaprosili. Davos 2026 w obliczu rosnących zagrożeń dla świata
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama