Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kluczowe ostrzeżenie dotyczące globalnego głodu formułuje Bank Światowy?
- Dlaczego liczba osób bez dostępu do żywności może wzrosnąć o 45 mln?
- Jakie zależności występują między cenami ropy a kosztem produktów spożywczych?
- Jakie są podobieństwa między kryzysem żywnściowym po ataku na Ukrainę i dziś, po ataku na Iran.
Problem głodu utrzymuje się od pandemii, a w 2026 r. może mocno wzrosnąć. World Bank szacuje, że w 2025 r. 318 milionów ludzi w 68 krajach było narażone na ostry głód, to aż o 170 milionów więcej niż przed pandemią. Konsekwencje napaści USA i Izraela na Iran tylko ten problem pogłębią, bo przez skok cen żywności, do tego grona może dołączyć kolejne 45 mln osób.
Już dziś widać, że wojna w Iranie wywołuje efekty domina na wielu rynkach. Teraz dochodzi do tego perspektywa głodu, w wyniku braku ekonomicznego dostępu do żywności. Jeśli kryzys na Bliskim Wschodzie przeciągnie się do II kwartału, światu grozi mocny wzrost skali ostrego głodu, przestrzega Bank Światowy. Wojna w Iranie doprowadziła do zablokowania cieśniny Ormuz, ta blokada – do kryzysu energetycznego, a ten z kolei powoduje ogromne ryzyko inflacji na świecie, w wyniku czego mogą mocno wzrosnąć ceny żywności.
W efekcie dużo wyższe ceny ograniczą dostęp do żywności w domach, które już przed konfliktem ledwo mogły sobie pozwolić na minimalną dietę, a problem dotyczy co najmniej 53 krajów. World Food Programme przewiduje, że liczba osób dotkniętych ostrym głodem wzrośnie o 45 milionów – z 318 do nawet 363 mln ludzi w 2026 r.
Czytaj więcej
O wysokości dopłat na rolnictwo zrównoważone zdecyduje nowy Parlament Europejski.
Kryzys głodu trwa od pandemii, może być dużo gorzej
Raport Banku Światowego przypomina: ceny żywności są silnie uzależnione od cen ropy. W ostatnich dwóch dekadach każdy z epizodów, gdy ceny ropy naftowej gwałtownie przekroczyły 100 dolarów za baryłkę w latach 2007–2008, 2011–2013 i 2022, to zbiegało się w czasie z silnym wzrostem presji na ceny żywności na świecie. Szoki naftowe szybko przekładają się na ceny żywności, szczególnie w gospodarkach uzależnionych od importu, ponieważ energia jest bezpośrednio wykorzystywana w rolnictwie poprzez paliwo, nawozy i transport. Tymczasem zablokowany dziś Bliski Wschód jest filarem globalnego systemu energetycznego, produkuje ponad 30 proc. światowych dostaw ropy, ma 20 proc. światowych rezerw gazu.
Jak wylicza World Bank w swojej najnowszej publikacji, od ostatniego globalnego wzrostu cen w 2022 r., który nastąpił w wyniku napaści Rosji na Ukrainę, ceny żywności na świecie spadły. Wprawdzie w lutym 2026 r. indeks cen żywności FAO nieznacznie wzrósł do 125,3, co jest wynikiem o 24 proc. wyższym niż poziom sprzed pandemii, ale to wciąż o 22 proc. poniżej szczytu z marca 2022. W ciągu ostatniego roku ceny spadły jednak nierównomiernie, jeśli chodzi o obszary dotknięte głodem, czy też, jak to nazywa WB, "dotkniętych poważnym kryzysem żywnościowym", żywność potaniała w Strefie Gazy, Mjanmie, Syrii i Demokratycznej Republice Konga, ale nawet o 50 proc. lub więcej ceny wzrosły w Wenezueli, Iranie i Sudanie, a o kilkanaście proc. w innych krajach.
Czytaj więcej
Zboża na świecie wystarczy, ale to nie rozwiązuje problemu głodu, bo cła i polityki handlowe utrudniają dostęp do żywności. Katastrofalny głód gwał...
Bliski Wschód kontra Ukraina. Podobny szok, ale potencjał znacznie większy
W porównaniu z konfliktem na Ukrainie, obecny konflikt na Bliskim Wschodzie wywołuje szok o podobnej, lecz potencjalnie większej, skali na rynkach energii i nawozów – oceniają analitycy BŚ. Chodzi o konsekwencje dla rynków żywnościowych, szlaków handlowych, wszystkich połączonych ze sobą wątków. Gdy region Morza Czarnego jest głównym eksporterem zbóż i roślin oleistych, Bliski Wschód jest mocno zależny od importu żywności, to ogranicza możliwość wystąpienia natychmiastowego szoku podażowego na światowych rynkach zbóż. Niemniej – ten region jest dostawcą nośników energii, może więc wpływać na ceny żywności przez ich powiązanie z cenami ropy naftowej.
Bank nauczył się prognozować wzrost skali głodu właśnie na konflikcie w Ukrainie. Wtedy szacowano, że w scenariuszu przedłużającego się konfliktu przybędzie 47 milionów osób narażonych bezpośrednio na brak dostępu do jedzenia, w rzeczywistości ta liczba to 62 miliony między listopadem 2021 a 2022 r.
Jak Bank szacuje wzrost liczby osób narażonych na głód w wyniku aktualnego konfliktu na Bliskim Wschodzie? Analiza miała kilka etapów, najpierw policzono osoby, które nie zarabiały wystarczająco dużo, by opłacić podstawową dietę w 2025 r., czyli przed wybuchem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Następnie – Bank oszacował wzrost kosztów podstawowego koszyka żywnościowego. Następnie, policzono osoby, które nie będą miały dostępu do podstawowej diety po tej wyższej cenie. Uwzględniono przy tym zmianę liczby ludności przed i po konflikcie. Ceny liczono dla koszyka żywnościowego z podstawowych produktów dostępnych w każdym kraju, o kaloryczności 2100 kcal. Dieta jest nieosiągalna cenowo, gdy jej koszt przekracza 63 proc. dochodów człowieka.