Reklama

Donald Trump już narzuca się Francji. Na razie w zakresie DEI

Administracja Trumpa nakazała francuskim firmom korzystającym z rządowych zamówień USA dostosowanie się do prezydenckiego dekretu zakazującego DEI: programów różnorodności, równości i włączenia. Francuscy adresaci mają potwierdzić zgodność swych przepisów i działań w formularzu o nazwie „Zaświadczenie o zgodności w stosowaniu federalnej ustawy antydyskryminacyjnej”, z którą zapoznał się dziennikarz agencji Reutera. Francuzi są oburzeni.

Publikacja: 30.03.2025 14:58

Donald Trump już narzuca się Francji. Na razie w zakresie DEI

Foto: AFP

W formularzu poruszane są kwestie praktycznych zmian, jakie firmy muszą wdrożyć w związku z różnicami w podejściu do DEI pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Francją. Amerykańskie przedsiębiorstwa od lat realizują politykę różnorodności, równości i włączenia, obejmującą gromadzenie danych na temat rasy i pochodzenia oraz wyznaczanie celów w zakresie różnorodności. Natomiast we Francji podejście świeckie ogranicza takie działania, a przepisy precyzują zakres zbierania tego typu danych, skupiając się głównie na równości płci oraz środowisku społecznemu pracowników.

Biały Dom przenosi swoją walkę poza granice

Kwestionariusz budzi obawy w zarządach europejskich firm, wskazując, że administracja USA próbuje narzucić swoje stanowisko wobec DEI na arenie międzynarodowej. Dzieje się to w momencie, gdy działania Donalda Trumpa w obszarze ceł i bezpieczeństwa już znacząco wpłynęły na relacje z partnerami zagranicznymi.

Jako pierwszy o nowym żądaniu administracji USA poinformował francuski dziennik ekonomiczny „Les Echos”. Według jego doniesień kwestionariusz został rozesłany do francuskich firm przez ambasadę USA w Paryżu. Z kolei „Le Figaro” ujawniło treść rozesłanego pisma, w którym wskazano, że dekret wykonawczy 14173, likwidujący „bezprawną dyskryminację i przywracający szanse oparte na zasługach”, dotyczy wszystkich dostawców i usługodawców rządu USA, niezależnie od narodowości czy kraju działania. Firmy zostały zobowiązane do podpisania dokumentu w ciągu pięciu dni i odesłania go drogą mailową. W przypadku odmowy poproszono je o uzasadnienie, które miało zostać przekazane działowi prawnemu amerykańskiej administracji.

Czytaj więcej

Szef Apple zapowiada, że programy DEI koncernu mogą ulec zmianie

Francuzi oburzeni

Nie można stwierdzić, czy firmy, które otrzymały to pismo wybrano na podstawie ich obecności w Stanach. Osoba znająca temat potwierdziła, że państwowy operator łączności Orange, nieobecny w USA, otrzymał takie pismo, z kolei producent elektroniki wojskowej Thales i koncern naftowy TotalEnergies prowadzące działalność w Stanach, nie otrzymały go, co potwierdzili ich rzecznicy prasowi.

Reklama
Reklama

„Amerykańska ingerencja w politykę inkluzywności francuskich firm wraz z pogróżkami dotyczącymi bezprawnych stawek celnych jest niedopuszczalna. Francja i Europa będą bronić swych firm, konsumentów i swych wartości” — oświadczył w komunikacie przesłanym brytyjskiej agencji francuski resort handlu zagranicznego, podległy MSZ.

Nie wiadomo na razie, czy podobne pisma i kwestionariusze postały rozesłane do firm w innych krajach europejskich.

Czytaj więcej

Meta kończy programy różnorodności. „Krajobraz prawny i polityczny ulega zmianie”
Gospodarka
Nowe amerykańskie cła jednak wyższe
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Gospodarka
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Gospodarka
Waszyngton nie odpuszcza Moskwie. Sankcje pozostają w mocy do 2027 roku
Gospodarka
Europejski bank z rekordowymi inwestycjami w Polsce. EBI wydał u nas 8 mld euro
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama