Reklama

Łukaszenko nakazał gospodarce rosnąć, a krajowi kwitnąć

Kolejne fantastyczne prognozy białoruskiego reżimu. Kraj objęty sankcjami Zachodu, odcięty od finansowania i zagranicznych inwestycji, ma w przyszłym roku osiągnąć blisko 4 proc. wzrostu PKB, zwiększyć eksport o 5,5 proc., dochody Białorusinów mają wzrosnąć o 4,1 proc., a inwestycje aż o ponad 22 proc. Inflacja ma zwolnić do 7-8 proc. z 16-18 proc.

Publikacja: 28.11.2022 20:01

Łukaszenko nakazał gospodarce rosnąć, a krajowi kwitnąć

Foto: Bloomberg

Takie liczby zawiera dekret z prognozą gospodarczą dla Białorusi podpisany przez miejscowego dyktatora.

„Planowany jest wzrost produktu krajowego brutto w tempie o 103,8 proc. w stosunku do poziomu z roku bieżącego, realne dochody pieniężne do dyspozycji ludności - 104,1 proc., inwestycje w środki trwałe - 122,3 proc., eksport towarów i usług - 105,5 proc.” - cytuje agencja RIA Nowosti

Szczególnie okazale prezentują się w tej bajkowej prognozie inwestycje: inwestycje w budowę mieszkań i infrastruktury dla niej planowane są na kwotę 7,7 mld białoruskich rubli (ok. 3,1 mld dol.), z kolei inwestycje w tworzenie i rozwój infrastruktury w regionach wyniosą 7,9 mld rubli białoruskich (ok. 3,2 mld dol.).

Aż 31,2 mld rubli białoruskich (12,5 mld dol.) zostanie zainwestowanych w projekty inwestycyjne i modernizację techniczną. Przewiduje się realizację 129 projektów inwestycyjnych, 14 projektów integracyjnych, 51 przemysłowych projektów zastępujących import.

Czytaj więcej

Ile węgla z Rosji importowano za czasów rządu PO, a ile za czasów PiS
Reklama
Reklama

Kim są inwestorzy, którzy mieliby wyłożyć takie pieniądze, reżim nie informuje. Białoruś jest objęta sankcjami podobnymi do rosyjskich; z rynku wycofała się większość zachodnich firm. A nowych nie przybywa. Ale Mińskowi to nie przeszkadza. A papier przyjmie każdą propagandę:

„Aby osiągnąć prognozowany wzrost gospodarczy w 2023 roku, planowany jest eksport w wysokości 47,7 mld dol. przy tempie wzrostu 105,5 proc. Straty w eksporcie do krajów zachodnich i na Ukrainę trzeba będzie zrekompensować zwiększeniem obecności na rynkach Rosji, Chin, Bliskiego Wschodu, Azji Środkowej i Afryki.

Planowane jest zwiększenie wielkości dostaw do Rosji o 6,5 proc., Chin - o 15 proc., krajów afrykańskich - o 10 proc. „Oczekuje się, że nadwyżka w handlu zagranicznym Białorusi wyniesie 1,6 miliarda dolarów”.

To ostatnie zdanie zdumiewa najbardziej. Dzięki czemu Białoruś miałaby mieć nadwyżkę? Surowce importuje z Rosji; hity eksportowe - nawozy i produkty naftowe są objęte sankcjami. Transport przez obszar Unii jest zablokowany - pozostają porty rosyjskie, droższe i niezbyt chętne.

Nominalna naliczona średnia miesięczna pensja obywatela Białorusi wyniesie 1938 rubli białoruskich (775 dol.), w sektorze publicznym - 1454 rubli białoruskich (580 dol.). Wielkość emerytur nie została podana. Od lat jest jedną z najniższych w Europie.

Inflacja ma spowolnić do 7-8 proc. z 16-18 proc. obecnie. Danych z tego roku nie sposób zweryfikować. Zachodnie organizacje finansowe i analityczne od napaści Rosji na Ukrainę nie mają dostępu także do białoruskich danych.

Reklama
Reklama

Nie wiadomo, ile wynosi obecnie dług zagraniczny Białorusi. Kraj nie dostaje pomocy MFW i BŚ, bowiem nie stosuje się do ich zaleceń.

Gospodarka
Sąd Najwyższy uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Waszyngton nie odpuszcza Moskwie. Sankcje pozostają w mocy do 2027 roku
Gospodarka
Europejski bank z rekordowymi inwestycjami w Polsce. EBI wydał u nas 8 mld euro
Gospodarka
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama