Zbliża się rocznica ciężko wypracowanego porozumienia strefy euro z Grecją i historia wydaje się powtarzać. Ateny żądają nadzwyczajnego szczytu strefy euro, żeby nad ich problemami finansowymi pochylili się politycy.
Donald Tusk odpowiada „nie" i przekonuje, że to ciągle czas na szukanie rozwiązań na poziomie Eurogrupy, czyli w gronie ministrów finansów. Zaapelował też o szybkie zwołanie takiego nadzwyczajnego spotkania. Po rozmowach w środę Jeroen Dijsselbloem, szef Eurogrupy, ogłosił, że może i musi do niego dojść w ciągu dwóch tygodni.