Nowojorski indeks Nasdaq 100 wszedł pod względem technicznym w korektę, tracąc od czerwcowego szczytu już ponad 10 proc. Pociągnęły go w dół akcje producentów półprzewodników i pamięci. Philadelphia Semiconductor Index, czyli indeks spółek półprzewodnikowych z USA, wszedł już w rynek „niedźwiedzia” na początku miesiąca. Od tegorocznego szczytu do wtorkowego zamknięcia stracił prawie 25 proc. W środę do kontynuacji ostrej wyprzedaży doszło w Korei Południowej. KOSPI, główny indeks giełdy w Seulu, stracił 7,9 proc., po tym jak dzień wcześniej zamknął się prawie 11 proc. na minusie. Akcje koncernu SK Hynix spadły o 9,6 proc., po tym jak dzień wcześniej tąpnęły o prawie 15 proc.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne AI nakręca boom na rynku IT. Przybywa biznesów, ale i rosną długi

Pro

Wyprzedaż spółek AI i producentów czipów

Przecenę papierów SK Hynix można częściowo wytłumaczyć tym, że spółka rozczarowała swoimi wynikami. Jej przychód wyniósł w drugim kwartale 79,32 bln wonów (54,55 mld dol., 207,6 mld zł), podczas gdy średnio prognozowano, że sięgnie 84 bln wonów. Zysk operacyjny wyniósł natomiast 60,54 bln wonów wobec oczekiwanych 64 bln wonów. Akcje SK Hynix były jednak wyraźnie pod presją również w okresie poprzedzającym publikację raportu kwartalnego. Od czerwcowego szczytu straciły już 51 proc. Wcześniej natomiast bardzo mocno zyskiwały. Od początku roku do maksimum z czerwca zdrożały aż o 353 proc. Pomimo ostrej przeceny z ostatnich tygodni, na środowym zamknięciu były o 117 proc. droższe niż na początku stycznia.

Przecena dotknęła w środę również innych spółek z branży półprzewodników, pamięci i sztucznej inteligencji. Samsung Electronics stracił ponad 5 proc. na giełdzie w Seulu, LG Innotek spadł o 10,9 proc., a Seoul Semiconductor o 8,9 proc. Na giełdzie w Tokio producent pamięci Kioxia stracił 13,9 proc., Tokyo Electron 10,6 proc., a SoftBank Group (duży pośredni inwestor w AI poprzez udział w Arm) spadł o 7 proc. TSMC, wiodący światowy producent czipów, zniżkował na giełdzie w Tajpej o 3,5 proc. Jego papiery straciły od tegorocznego szczytu 12 proc. Samsung Electronics zniżkował już od szczytu o ponad 40 proc., ASML spadł w podobnym okresie o 19 proc., Intel o prawie 40 proc., Micron o ponad 30 proc., AMD o 22 proc., Nvidia o 16 proc., a SanDisk o 53 proc.

Do wyprzedaży doszło, choć obecny sezon wyników okazał się dosyć dobry, a optymistycznie na temat perspektyw dla sztucznej inteligencji wypowiadali się m.in. Jensen Huang, prezes Nvidii oraz Andy Jassy, prezes Amazonu. Inwestorzy zaczęli coraz mocniej niepokoić się o sens wielkich inwestycji AI w czasie, gdy tańsze chińskie modele sztucznej inteligencji zyskują coraz większą popularność na rynku. Obawy te podsycił niedawny debiut giełdowy CXMT, wiodącego chińskiego producenta układów pamięci. Zebrał on w ofercie publicznej 8,6 mld dol. na ekspansję rynkową. Może on więc w przyszłości ostrzej konkurować z firmami takimi jak SK Hynix czy Samsung Electronics. Ponadto notowaniom producentów półprzewodników zaszkodziły doniesienia mówiące, że chińska spółka mająca wsparcie rządu ChRL chce budować maszyny do produkcji zaawansowanych czipów, tworząc konkurencję dla ASML.

– Jest zbyt wiele pytań i zbyt mało odpowiedzi dotyczących budowy infrastruktury AI. Zwrot z inwestycji hiperwielkich graczy oraz skala tworzenia wartości przez AI pozostają otwartymi kwestiami – twierdzi Dennis DeBusschere, główny strateg rynkowy w firmie 22V Research.

– Wątpliwości dotyczące wydatków, zwrotów z inwestycji i wycen nadal się pogłębiają, zamiast słabnąć. Brak chęci do kupowania spadków sugeruje, że inwestorzy czekają na mocniejsze dowody, zanim odbudują swoje pozycje – wskazuje Hebe Chen, analityczka w Vantage Global Prime.

Analitycy zwracają również uwagę na to, że w drugim kwartale inwestorzy rzucili się na produkty lewarowane, takie jak ETF-y, próbując zarobić na gorącej hossie w półprzewodnikach. Szczególnie mocno było to widać na rynku koreańskim. Te produkty przynosiły większe straty podczas spadków cen akcji. Teraz te pozycje są wyprzedawane.

– Najnowsza słabość azjatyckich akcji czipowych odzwierciedla trwający proces delewarowania w Korei oraz słabszy sentyment wobec globalnych spółek technologicznych – uważa Kieron Poon, dyrektor ds. inwestycji w akcje azjatyckie w Aberdeen Investments.

Czytaj więcej

500 największych fintechów świata. Londyn wygrywa z Nowym Jorkiem

„Pytanie brzmi: poza czyszczeniem pozycji… co sprawi, że handel AI znów ruszy? Bo wydaje się bardzo niejasne, czy nawet świetne wyniki zostaną nagrodzone” – napisał Jeffrey Favuzza, trader akcji w Jefferies, w komentarzu dla MarketWatch.

Bruce Kirk, główny strateg ds. akcji japońskich w Goldman Sachs, zwraca jednak uwagę, że korekta obniżyła poprzeczkę dla wyników, które mają zrobić wrażenie na inwestorach. Dzięki temu wiele spółek powiązanych z AI znalazło się na poziomach, na których dobre raporty mogą mieć większy wpływ na kursy akcji. – O ile nie spodziewamy się istotnego pogorszenia sytuacji geopolitycznej, to wygląda na dobry poziom do dokupywania wybranych pozycji. Nie uważamy, że historia AI jest zepsuta – wskazuje Kirk.

Czytaj więcej

AI namiesza na rynku kredytów. Jak banki przygotowują się na zmiany

Analitycy UBS już w zeszłym tygodniu sygnalizowali, że przecena globalnych akcji spółek technologicznych może być bliska zakończenia.

Rynek długu ostrzega przed ryzykiem boomu AI

Niepokój inwestorów zaczął się też jednak objawiać poprzez rosnące notowania CDS-ów (instrumentów zabezpieczających przed ryzykiem bankructwa dłużnika) dla długu koncernów mocno zaangażowanych w boom sztucznej inteligencji. Koszt ochrony długu Nvidii przed niewypłacalnością poszybował w górę we wtorek, bijąc rekord. – To sygnał, że rynek kredytowy zauważa coś, czego rynek akcji jeszcze w pełni nie wycenił – powiedział Dilin Wu, strateg Pepperstone Group.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Nadciąga cyberkryzys. AI zwróci się przeciwko nam?

Pro

– Jedna z rzeczy, która zaprząta mi głowę, to argument, że AI obniży koszty, zmniejszy inflację i pozwoli obniżyć stopy procentowe. Gdy popyt na kapitał rośnie, a emisja obligacji korporacyjnych o wysokim ratingu prawdopodobnie osiągnie rekord w 2026 r., a na giełdę wejdzie więcej IPO technologicznych, ten popyt na kapitał może również wywierać presję na wzrost stóp procentowych. Koszt kapitału idzie w górę – ocenia John Velis, strateg BNY.