O ile sesja na giełdach europejskich zaczęła się od solidnych zwyżek, o tyle po godzinie 13 zmieniła się w eksplozję radości. Niemiecki indeks DAX zyskiwał późnym popołudniem ponad 6 proc., brytyjski FTSE 100 5,5 proc., a francuski CAC 40 blisko 8 proc. Sesja w USA zaczęła się od silnych zwyżek. Dow Jones Industrial zyskiwał 5,2 proc. i ustanowił nowy rekord. Akcje Pfizera rosły na początku sesji w Nowym Jorku o 12 proc. Polski WIG 20 rósł natomiast późnym popołudniem o 3,7 proc.

Czytaj także: Kreml do WHO: zarejestrujcie szybko szczepionkę na Covid

W całej Europie i Ameryce mocno szły w górę akcje spółek z sektorów mocno dotkniętych przez pandemię, takich jak linie lotnicze czy hotelarstwo. Ropa naftowa gatunku WTI drożała po południu o 11 proc., zniżkowało za to złoto. Traciły papiery firm, które wcześniej mocno zyskiwały na trendach towarzyszących pandemii. Akcje Zoom Video Communications, czyli spółki stojącej za popularną aplikacją Zoom (wykorzystywaną do videokonferencji), spadały aż o 15 proc.

– Ogłoszenie pojawienia się efektywnej szczepionki jest długo oczekiwanym przełomem w walce z Covid-19. Co prawda, zajmie jeszcze nieco czasu, zanim restrykcje społeczne będą mogły zostać zniesione, ale inwestorzy już mentalnie przeskakują ten etap i przewijają do końca pandemiczny „film" – uważa Alastair George, główny strateg inwestycyjny Edison Group.

– Czekaliśmy na tę chwilę bardzo długo i mamy nadzieję, że wkrótce także inni dołączą do Pfizera i BioNTech, co pomoże nam przełamać błędne koło lockdownów i odmrażania gospodarki, które zabijają biznes, prowadzą do wzrostu bezrobocia oraz ogromnie zwiększają zadłużenie na świecie. To światło w końcu tunelu, a rynki czują niesamowitą ulgę – twierdzi Craig Erlam, analityk z firmy OANDA.

Szczepionka opracowana przez Pfizer i niemiecką spółkę BioNTech to szczepionka na bazie RNA. Jej testy będą kontynuowane do końca trzeciego tygodnia listopada. Później wyniki testów zostaną wysłane regulatorom, którzy mogą zatwierdzić je w ramach „szybkiej ścieżki". Pierwsze szczepionki mogą trafić pod koniec roku do personelu medycznego. Rząd USA ma już zakontraktowaną dostawę 100 mln dawek tej szczepionki, a Unia Europejska zakontraktowała 200 mln dawek (dostawy zależne są, oczywiście, od ostatecznych wyników testów).

Wkrótce mogą też pojawić się na rynku szczepionki na Covid-19 opracowane przez inne firmy. Obecnie testy fazy trzeciej, czyli najbardziej zaawansowanej, przechodzą szczepionki: koncernu AstraZeneca/Uniwersytetu Oksfordzkiego, spółki Moderna, koncernu Johnson & Johnson, firmy Bharat Biotech, a także chińskich spółek CanSino Biologics, Sinovac i Sinopharm. W Rosji regulator zatwierdził już dwie szczepionki na Covid-19: Sputnik V (Instytutu Gamaleja) i EpiVacCorona. Obie nie przeszły prób fazy trzeciej, a mimo to pojawiło się zainteresowanie ich zakupem m.in. przez Filipiny i Brazylię. Szczepionkę Sputnik V osobiście zachwalał rosyjski prezydent Władimir Putin, mówiąc, że sprawdziła ją na sobie jego córka. – Po pierwszym zastrzyku miała 38 stopni temperatury. Następnego dnia 37,5 i to wszystko. Po drugim zastrzyku jej temperatura lekko wzrosła i później wróciła do normy – mówił Putin.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) obecnie na świecie istnieje 47 potencjalnych szczepionek na Covid-19 przechodzących różne fazy testów. Ponadto 155 potencjalnych szczepionek podlega ocenie przedklinicznej.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ