Koncern McDonald’s podzielił się już planami ekspansji na świecie i nadchodzącą premierą swojej marki kawiarni działającej w tym samym segmencie rynku co Starbucks. Na tym jednak plany giganta szybkiego jedzenia się nie kończą. Koncern nie tylko chce powiększać swoją sieć sprzedaży, ale także swoje produkty.
- W USA, na wielu rynkach i na całym świecie posiadanie większych burgerów to szansa. Pracujemy nad tym. To coś, czego powinniście się spodziewać w najbliższej przyszłości – powiedział CNN CEO McDonald’s Chris Kempczinski.
Koncern chce poprawiać smak swoich produktów. Bułki mają być smaczniejsze, a ser lepszy, ale okazuje się, że klienci chcą także większych burgerów.
Czytaj więcej
Gigant w sektorze szybkiego jedzenia szykuje się do otwarcia nowego formatu lokali CosMc's, który konkurować ma między innymi ze Starbucks. A do te...
- Wysłuchaliśmy naszych klientów. Rozumiemy ich pragnienie kupowania większych, wysokiej jakości sycących burgerów – powiedział Jo Sempels odpowiedzialny za rynki licencyjne McDonald’s.
McDonald’s będzie testować nowe opcje na niektórych rynkach, by znaleźć najlepszą nim wdroży ją na szeroką skalę. To podejście sprawdziło się z kanapką z kurczakiem McCrispy, który po latach niepowodzeń stał się sukcesem i obecnie McDonald’s sprzedaje coraz więcej kurczaków.
Plany powiększania burgerów (i być może cen) pojawia się w momencie, w którym wielu klientów liczy się z każdym groszem, a ceny w McDonald’s bywają wręcz symbolem inflacji. W USA głośnym wiralem był paragon za drogi zestaw z limitowaną edycją burgera, który komentowany był nawet przez wysokich urzędników administracji Bidena. Ale CEO McDonald’s uspokaja, że większe nie oznacza dużo droższe.
- Sądzimy, że będziemy w stanie zaoferować duże burgery o doskonałym smaku i cenie niższej niż to, co oferowane jest gdziekolwiek indziej – twierdzi Kempczinski.
Sieć chce także zwiększyć znacząco liczbę użytkowników swojego programu lojalnościowego. Z obecnych 150 mln aktywnych użytkowników już w 2027 chce urosnąć do 250 mln.