McDonald’s wydaje miliony na zablokowanie podwyżek dla swoich pracowników

W Kalifornii ma odbyć się referendum, w którym giganci fast food mogą utrącić korzystne dla pracowników branży gastronomicznej przepisy określające warunki płacy i pracy.

Publikacja: 26.01.2023 13:31

McDonald’s wydaje miliony na zablokowanie podwyżek dla swoich pracowników

Foto: Bloomberg

Od 1 stycznia miała wejść w Kalifornii w życie tzw. ustawa FAST, którą w zeszłym roku podpisał gubernator Kalifornii Gavin Newsom. Przepisy nowego prawa pozwalały na utworzenie 10 osobowej Rady Fast Food złożonej z przedstawicieli pracowników, pracodawców i rządu stanowego. Rada miała na celu nadzorowanie standardów dla pracowników branży fast food, ustanawiać minimalne standardy płac, ochrony zdrowia, bezpieczeństwa a także zasad dotyczących czasu wolnego i możliwości walki pracowników o swoje prawa w sieciach mających ponad 100 lokali w stanie.

Czytaj więcej

Pracownicy Apple zagłosowali za uzwiązkowieniem drugiego sklepu w USA

Rada zamierzała także podnieść płacę minimalną w branży fast food do 22 dolarów za godzinę. Płaca ta miałaby być podnoszona co roku o poziom inflacji. Stanowe minimum w Kalifornii wynosi aktualnie 15,5 dolara. Podwyżka płac odbiłaby się na życiu znacznej liczby mieszkańców stanu. Sieci fast food zatrudniają bowiem w tym stanie ponad 550 tys. ludzi, z czego 65 procent to kobiety. Niemal 80 procent pracowników fast food to osoby kolorowe (w USA to czarnoskórzy, ale także np. Latynosi).

Nowe przepisy nie spodobały się gigantom fast food. Chipotle, Chick-fil-A, In-N-Out Burger, KFC, McDonald’s i Starbucks podjęły walkę z ustawą FAST. Każda z wymienionych marek przekazała po 1 mln dolarów na organizację Save Local Restaurants będącą koalicją przeciwników podwyżek dla pracowników. Save Local Restaurants skupia nie tylko największe marki fast food, ale także mniejsze restauracje, właścicieli franczyz działających pod szyldami wielkich marek i różne organizacje biznesowe. Save Local Restaurants dała radę zebrać pod swoją petycją kontestującą nowe przepisy wystarczająco dużo podpisów, by gubernator musiał poddać ją pod referendum. Referendum ma odbyć się razem ze stanowymi wyborami powszechnymi w 2024 roku.

Czytaj więcej

Brytyjczycy potrzebują pracowników. I obiecują wysokie zarobki

Przeciwnicy ustawy uważają, że ustawa miałaby szkodliwe skutki i przytaczają na poparcie tej hipotezy analizy, z których wynika, że wzrost płac pracowników fast food o 20 proc. oznacza wzrost cen o 7 procent.

- To prawo nakłada na konsumentów podatek żywnościowy, likwiduje miejsca pracy i wypycha restauracje z lokalnych społeczności – twierdzi w cytowanym przez CNN oświadczeniu Save Local Restaurants.

Również szef amerykańskiego McDonald’s Joe Erlinger skrytykował kalifornijskie przepisy. Określił je jako „napędzane przez związki zawodowe” i prowadzące do tego, że kluczowe decyzje biznesowe miałaby podejmować „niewybieralna rada polityków”.

Strategia gigantów fast foodu w walce z ustawą FAST jest zbliżona do tej, którą skutecznie zastosowały Uber, Lyft i inne podobne firmy przewozowe. Udało im się, kosztem 200 mln dolarów, przekonać mieszkańców Kalifornii do tego, by pracownicy firm przewozowych nie byli traktowani jak pracownicy, tylko jako niezależni wykonawcy bez prawa do minimalnego wynagrodzenia, nadgodzin czy płatnych urlopów.

Walka o ustawę FAST będzie uważnie obserwowana zarówno przez związki zawodowe i grupy pracownicze, ale także przez ustawodawców z innych stanów. Sukces pracowników w Kalifornii może skłonić inne stany do przyjęcia podobnych rozwiązań.

Gastronomia
Dopłaty za sztućce, słońce i widok. Hiszpańskie pomysły na naciąganie gości
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Gastronomia
McDonald’s: Ta gigantyczna awaria to nie nasza wina
Gastronomia
Wielka awaria w McDonald's. Zamknięte restauracje
Gastronomia
WcDonald’s trafi do McDonald’s. Na celowniku giganta fani anime
Gastronomia
Zerwij za pomocą… pizzy. Pizza Hut z nietypową kampanią na Walentynki