Przypomnę taką anegdotę. Jeszcze przed wojną czeska firma obuwnicza Bata wysłała swoich dwóch przedstawicieli, by zbadali rynek zbytu w Afryce. Jeden doniósł: nie mamy tu czego szukać, nikt nie nosi butów. Drugi zaś: potencjał jest ogromny, wszyscy chodzą boso – opowiada Marek Borzestowski, partner w Giza Polish Ventures I (GPV I). – I tak jak w tej anegdocie sytuacja na rynku zależy od punktu widzenia. Z jednej strony mamy globalny kryzys finansowy, z drugiej pojawia się wiele nowych możliwości – podkreśla.