– Zmieniamy podejście do tego typu zbiórek. Państwo nie chce już decydować o tym, kto może zbierać pieniądze w celach dobroczynnych, a kto nie - mówi Małgorzata Steiner, dyrektor Departamentu Analiz i Komunikacji Publicznej Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

Ministerialny projekt założeń nowej ustawy dotyczącej tych zbiórek jest już gotowy. Obecnie zbiórki publiczne reguluje ustawa z 1933 r. Pochodzi ona z czasów, kiedy było inne podejście państwa do tego typu działalności.

Zgłoszenie online

Nowa regulacja znosi dotychczasowy obowiązek uzyskiwania pozwoleń na zbiórki publiczne. Wystarczy zgłoszenie do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji za pośrednictwem specjalnej strony internetowej, tworzonej do tego typu celów.

– Zostanie ono zweryfikowane i jeżeli nie będzie zawierać żadnych braków formalnych ani merytorycznych, to maksymalnie po trzech dniach organizacja otrzyma akceptację i będzie mogła ruszać ze zbiórką – wyjaśnia Małgorzata Steiner.

Takie zasady mają obowiązywać w wypadku ofiar w gotówce i w naturze przekazywanych w miejscach publicznych. Chodzi m.in. o zbieranie do puszek, skarbonek stacjonarnych, na ulicy, w restauracjach, szkołach oraz poprzez chodzenie od domu do domu.

Oprócz tego na portalu, przez który będzie można zgłaszać zbiórki, znajdą się informacje o wszystkich tego typu kwestach, a także sprawozdanie z tych już przeprowadzonych. Dzięki temu – zdaniem autorów projektu – każdy będzie mógł sprawdzić, czy osoba zbierająca datki na ulicy robi to w szczytnym celu, czy też jest zwykłym naciągaczem.

SMS bez wątpliwości

Założenia rozwiewają także wątpliwości dotyczące zbiórek przeprowadzanych z wykorzystaniem nowych technologii, np. Internetu. Zbiórek esemesowych ani internetowych nie trzeba będzie w ogóle zgłaszać. Wpłata pieniędzy jest tu bowiem – zdaniem autorów – udokumentowana i to powinno wystarczyć np. urzędowi skarbowemu.

– To bardzo dobre rozwiązania – uważa Magdalena Pękacka, dyrektor Forum Darczyńców. – Od wielu lat zabiegamy o zmianę przepisów. Obecnie zbiórka na konto wymaga takiego samego pozwolenia jak przeprowadzana na ulicy. A są to typowe darowizny – mają określonego darczyńcę i są ewidencjonowane. Nie powinny podlegać ustawie, a więc pozwolenia w ich wypadku są zbędne.  Dodaje, że obecne kryteria przyznawania pozwoleń są niejasne, dużo zależy od dobrej woli urzędników. Wiele organizacji rezygnuje z nich, ponieważ nie mogą sprostać nadmiernym wymaganiom. Po zmianie przepisów powinno być więcej chętnych. W Sejmie trwają prace nad innym projektem o zbiórkach. Posłowie PiS chcą umożliwić  zbieranie pieniędzy osobom prywatnym na rzecz najbliższych dotkniętych chorobami.

Etap: konsultacje społeczne