Automatyzacja i sztuczna inteligencja przejmują zadania powtarzalne, a w ich miejsce rośnie zapotrzebowanie na kompetencje cyfrowe, analityczne i kreatywne. Według „Future of Jobs Report” nawet 30 proc. zawodów zniknie lub całkowicie zmieni charakter do 2030 roku. To nie powód do obaw, lecz wyzwanie, które wymaga odwagi i gotowości do uczenia się.
Cyfrowe umiejętności stają się nowym alfabetem pracy. McKinsey przewiduje, że dziewięciu na dziesięciu Europejczyków będzie musiało je posiadać, tymczasem w Polsce tylko 44 proc. obywateli ma podstawowe kompetencje cyfrowe. Oznacza to, że edukacja ustawiczna i reskilling stają się absolutną koniecznością.
Ta problematyka zostanie poruszona na Forum Ekonomicznym w Karpaczu w panelu „Jakich kompetencji potrzebuje rynek pracy?”. Uczestniczka panelu Katarzyna Łosińska-Burdzy, dyrektor Pionu Corporate Affairs, Kaufland Polska, mówi: „Przyszłość pracy nie opiera się wyłącznie na cyfryzacji. Kluczowe stają się kompetencje miękkie – empatia, umiejętność współpracy czy krytyczne myślenie. To one budują wartość, której nie zastąpi algorytm. W Kauflandzie wspieramy liderów w rozwijaniu komunikacji i zarządzania, opartych na zaufaniu. Stawiamy na zespoły międzypokoleniowe, w których doświadczenie starszych pracowników łączy się ze świeżym spojrzeniem młodszych. Taka różnorodność tworzy kulturę uczenia się, z której korzystają wszyscy”.
W opinii dyrektor Łosińskiej-Burdzy przyszłość pracy to cyfryzacja, empatia i nieustanny rozwój. Firmy nie mogą być wyłącznie odbiorcami talentów – muszą stawać się partnerami edukacyjnymi. Łącząc technologię z ludzkim wymiarem pracy, można budować organizację odporną na zmiany i atrakcyjną dla kolejnych pokoleń.
Więcej informacji: www.forum-ekonomiczne.pl