Reklama

NIK krytykuje Lasy Państwowe za wydatki

Lasy Państwowe od 2005 r. do połowy 2008 wydały ponad 96 mln zł z funduszu leśnego niezgodnie z przepisami Ustawy o lasach - alarmuje NIK

Publikacja: 04.11.2009 12:55

NIK krytykuje Lasy Państwowe za wydatki

Foto: Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys

Kontrolerzy zakwestionowali przede wszystkim dofinansowanie z funduszu leśnego dla nadleśnictw, które wypracowały zyski, a miały jedynie przejściowe kłopoty z dostępem do gotówki. - Ustawa wyraźnie określa, że zadaniem funduszu jest pomoc tym nadleśnictwom, które z powodu niekorzystnych warunków przyrodniczo- leśnych nie wypracowują zysków. Tymczasem lasy traktują go jak fundusz pożyczkowy - zauważa Paweł Biedziak, rzecznik NIK. W 2005 roku Dyrektor Generalny Lasów Państwowych dysponował funduszem leśnym w wysokości 953,4 mln zł, rok później było to 929,5 mln a w 2007 r.- ponad 1,1, mld zł.- W tym czasie wbrew prawu wydano 96,1 mln zł. - zauważają kontrolerzy NIK.

Z taką opinią nie zgadza się Marian Pigan, Dyrektor Generalny Lasów Państwowych. - Nie ma żadnych przeszkód prawnych, aby środki funduszu leśnego były wykorzystywane do wyrównywania niedoborów środków pieniężnych w nadleśnictwach, związanych z bieżącymi warunkami wykonywania zadań w zakresie gospodarki leśnej. Takie działanie pozwala na uniknięcie konieczności zaciągania kredytów, jest więc przejawem gospodarności - argumentuje Pigan.

Na poparcie swojego stanowiska Lasy zamówiły ekspertyzę potwierdzającą stanowisko dyrekcji Lasów. Zdaniem Pawła Biedziaka, zdanie dyrektora i prywatna ekspertyza zrobiona na zamówienie nie zmienią faktu, że przepisy są w tym zakresie wyraźne. Podkreśla, że co gorsza, dopłaty dla nadleśnictw uwzględniano już na etapie planowania. W pięciu wypadkach wypłacono dopłaty przekraczające niedobory a z kolei w przypadku trzech dyrekcji regionalnych dopłat nie wypłacono mimo, że miały one straty. - Jeśli tak różnorodne jest odczytywanie zapisów ustawy, to zdaniem Izby, konieczne jest poprawienie przepisów - mówi "Rz" Biedziak.

Kolejny zarzut Izby dotyczy m.in. wydania 8 mln zł na przystosowanie osiedla Eko-Sękocin na siedzibę Lasów Państwowych i dofinansowanie jego utrzymania kwotą kolejnych 456 tys. zł. Biedziak podkreśla, że do tej pory Lasy nie zwróciły też pieniędzy za wybudowanie tego osiedla, do czego zobowiązywała je kontrola przeprowadzona jeszcze w 1997 r. Dyrektor Generalny Lasów zadeklarował wolę rozwiązania tej sprawy, ale uzależnił zwrot pieniędzy od opinii biegłego rewidenta.

Ale kontrolerzy Izby mieli więcej zastrzeżeń do wykorzystywania funduszu leśnego. Chodzi m.in. o wydanie 430 tys. zł. za kolację czy prawie 350 tys. zł na gadżety promocyjne i prezenty. Pieniądze z funduszu leśnego wykorzystywane są też m.in. do finansowania zespołów doradczych i delegacji służbowych.

Reklama
Reklama

Anna Malinowska, rzecznik Lasów Państwowych tłumaczy, że kolacja za 430 tys. zł została zorganizowana w ramach ważnej międzynarodowej konferencji. Paweł Biedziak jest zdania, że kolacja dla gości lasów inie powinna być finansowana ze środków funduszu leśnego, bo ustawa po prostu nie przewiduje takiej możliwości. - Domagamy się od Lasów Państwowych zaprzestania finansowania z funduszu leśnego zadań nie zapisanych w ustawie - mówi stanowczo Biedziak.

W raporcie Izby dostało się także resortowi środowiska. - Minister Środowiska nie sprawował należytego nadzoru nad gospodarowaniem środkami funduszu. Nie zlecał niezbędnych kontroli, lecz ograniczał się do analizowania materiałów przedstawianych przez dyrektora Generalnego LP - podkreślają kontrolerzy Izby.

Finanse
To byłby spektakularny debiut. Blik może wejść na giełdę
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Nowa metoda kradzieży na BLIK. Można nieświadomie zostać pośrednikiem przestępców
Finanse
CFO w globalnej firmie: ryzyko, innowacje i odpowiedzialność za przyszłość
Finanse
Ważna zmiana w BLIK już wkrótce. Dotyczy wypłat gotówki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama