Reklama

Firmy w szponach ukrytych podatków

W Polsce istnieje 200 obowiązkowych opłat, parapodatków i danin.Każdego roku pojawiają się nowe obciążenia. Resort zdrowia pracuje nad kolejnym, które wyciągnie od firm farmaceutycznych 0,3 mld zł

Publikacja: 03.04.2010 02:14

Firmy w szponach ukrytych podatków

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

Minister zdrowia zamierza obciążyć firmy farmaceutyczne opłatą na finansowanie dodatkowych, niezależnych od przemysłu farmaceutycznego badań klinicznych leków. Rozważane jest wprowadzenie podatku obrotowego od rocznych przychodów producentów ze sprzedaży leków refundowanych lub 3--proc. podatek od wydatków marketingowych ponoszonych przez wszystkie firmy produkujące farmaceutyki. Stosując te metody – jak szacują wytwórcy leków – udałoby się uzbierać ponad 300 mln zł rocznie.

– To kolejna opłata nakładana na przedsiębiorców – mówi Rafał Iniewski, ekspert podatkowy organizacji przedsiębiorców Lewiatan. – Szacujemy, że jest ich już w Polsce ponad 200 i niestety z każdym rokiem pojawiają się nowe.

Choć wszystkie kolejne rządy deklarowały ułatwienia dla firm, w tym ograniczenie ich obciążeń fiskalnych, obietnice pozostały na papierze programów wyborczych. Sukcesu w zwalczaniu parapodatków nie odniosła również komisja „Przyjazne państwo”.

Zdecydowany prym wśród wszelkiego rodzaju parapodatków wiodą opłaty środowiskowe. Według BCC ich roczna wartość sięga około 3 mld zł. – Nie protestujemy przeciw opłatom jako takim, bo jeśli ktoś korzysta ze środowiska, powinien ponosić koszty na jego rzecz – wyjaśnia Ryszard Pazdan z BCC. – Są one jednak zdecydowanie zbyt wysokie i zbyt często się zmieniają. W skali jednej firmy jest to od 400 zł nawet do 12 – 13 mln zł rocznie, w zależności od rodzaju działalności.

Firmy płacą też np. za zużywane baterie i akumulatory, za wprowadzenie do obrotu substancji chemicznych, za recykling aut. – Trzeba pamiętać, że wysokość opłat to tylko część kosztów przedsiębiorcy. Musi on np. prowadzić rejestr zużytych baterii i opłacać pracownika, który się tym zajmuje – mówi były wiceminister finansów Mirosław Barszcz.

Reklama
Reklama

Teoretycznie pieniądze z wielu opłat mają być wydawane na konkretny cel. W praktyce, co upodabnia je do zwykłych podatków, są do swobodnej dyspozycji urzędników. Przykładem fundusz wrakowy zasilany opłatą za recykling aut. W 2008 r. uzbierano w nim prawie miliard zł – jednak zamiast na demontaż samochodów pieniądze te poszły na organizację konferencji klimatycznej w Poznaniu i pożyczki na projekty kanalizacyjne samorządów.

Firmy miały nadzieję, że sytuacja zmieni się po wejściu Polski do Unii – opłaty zostaną ujednolicone, a część z nich zupełnie zniknie, ale tak się nie stało, wręcz przeciwnie. – Wraz z akcesją Polski do UE opłat, które muszą uiszczać firmy, przybyło – mówi Barbara Markiel z firmy Atmoterm. Większość z nich ma związek z ochroną środowiska.

Podobne obciążenia jak firmy ponoszą też zwykli podatnicy. Z danych resortu finansów wynika, że polski podatnik jest obciążony około 54 daninami publicznoprawnymi, w tym dziesięcioma rodzajami podatków szczegółowych, sześcioma składkami obciążającymi wynagrodzenie i kilkudziesięcioma opłatami o różnym charakterze.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki

[mail=e.glapiak@rp.pl]e.glapiak@rp.pl[/mail]

Finanse
Setki ton złota w rezerwach NBP. Ile ich jest i gdzie się znajdują? Nowe dane
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
BLIK trafi na giełdę? Spółka ma ambicje stać się podwójnym jednorożcem
Finanse
To byłby spektakularny debiut. Blik może wejść na giełdę
Finanse
Nowa metoda kradzieży na BLIK. Można nieświadomie zostać pośrednikiem przestępców
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama