Na początku roku zakładano, że 54 proc. dochodów podatkowych województwa mazowieckiego pójdzie na janosikowe. Obecne wskazują na 70 proc. Oznacza to, że na zadania własne zostanie zaledwie 30 proc. Aby móc wywiązać się z janosikowego i przekazać aż 940 mln zł na inwestycje w innych województwach, Mazowsze musi rezygnować z własnych inwestycji. W tej sytuacji marszałek wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z prośbą o przyspieszenie prac nad badaniem niezgodności ustawy o janosikowym z Konstytucją RP.

— System jest dla nas wysoce niesprawiedliwy. Mazowsze musi ciąć własne inwestycje, aby przekazywać pieniądze na inne regiony. W roku, w którym borykamy się ze skutkami kryzysu i odczuwamy drastyczny spadek dochodów podatkowych, mamy na swoich barkach rekordowe „janosikowe”. Zatem w tym najtrudniejszym od lat roku zabiera się nam 70 proc. naszych dochodów podatkowych — mówi marszałek Adam Struzik. Trudna sytuacja wynika z tego, że w tym roku Mazowsze płaci rekordowe janosikowe naliczane na podstawie dochodów sprzed dwóch lat, czyli okresu koniunktury. Po drugie wpływy z CIT, które stanowią podstawę dochodów województwa, spadły aż o 30 proc. w stosunku do roku ubiegłego i osiągnęły poziom z roku 2004 (stan na kwiecień).

Natomiast janosikowe wzrosło w tym czasie trzykrotnie. W związku z dużym spadkiem wpływów z CIT, w tym roku samorząd województwa Mazowieckiego będzie miał na realizacją zadań własnych zaledwie 397 mln zł. Tymczasem jeszcze w 2007 roku było tych środków 1,3 mld zł, czyli trzykrotnie więcej. Mimo tak znaczącego spadku dochodów, janosikowe jest w tym roku w stosunku do 2007 roku wyższe niemal o połowę (46 proc).

Mniejsze wpływy z podatku CIT są wynikiem odliczania przez spółki strat poniesionych w poprzednich latach. Firmy przez pięć kolejnych lat będą mogły odliczać podatek od połowy uzyskanych w tym roku dochodów. Stąd przypuszczalnie tak niespodziewanie duży spadek tegorocznych wpływów z podatku CIT. Dla przykładu w kwietniu zeszłego roku zanotowano wpływy z CIT na poziomie 414 mln zł, a w tym roku – 250 mln zł.

— Województwo musi płacić 78 mln zł janosikowego do 15 każdego miesiąca, nawet jeśli nie posiada wystarczających środków na ten cel. Dla przykładu w styczniu br. wpłaty do budżetu wyniosły 37 mln zł, a janosikowe 78 mln zł. Środki przekazywane przez Mazowsze trafiają do budżetu państwa, a następnie są rozdysponowywane pomiędzy województwa — mówi wicemarszałek Ludwik Rakowski.

W lutym marszałek Adam Struzik skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP przepisów dotyczących janosikowego. Wcześniej decyzję w tej sprawie jednogłośnie podjęli Radni Województwa Mazowieckiego. 19 maja marszałek złożył do TK prośbę o przyspieszenie rozpoznawania wcześniejszego wniosku z uwagi na trudną sytuację województwa. Za zmianę zasad płacenia janosikowego przez bogate samorządy opowiadają się też duże miasta, jak Warszawa.