Parlament Europejski przegłosował wczoraj nowe przepisy dotyczące etykietowanie żywności. Propozycja, przedstawiona przez Komisję Europejską już trzy lata temu, budziła ogromne emocje. Organizacje konsumenckie chciały jak najwięcej przejrzystych informacji dla konsumenta, również politycy uznali inicjatywę za pomocną w promocji zdrowego żywienia i walce z rosnącą plagą otyłości. Nowe rozporządzenie przewiduje, że wartości odżywcze, jak kaloryczność, zawartość węglowodanów, cukru, soli i nasyconych kwasów tłuszczowych, będą musiały być obowiązkowo opisane na przedniej części opakowania towaru. Parlament chce, aby opakowanie zawierało także informacje o zawartości protein, błonnika oraz tłuszczów nienasyconych. Informacje mają być podane w proporcji na 100 gramów lub 100 mililitrów. Muszą być czytelne, dlatego posłowie sugerują rozmiar i typ czcionki, kontrast między czcionką a tłem i gęstość druku.

[wyimek]3 lata będą miały duże firmy na dostosowanie do zmian[/wyimek]

Odrzucona została propozycja lewicy wprowadzenia tzw. zasady świateł ulicznych. Przewidywała ona wprowadzenie uproszczonych oznaczeń, które ułatwiałyby szybkie porównanie produktów przez umieszczanie pasków w trzech kolorach: zielonym, czerwonym i żółtym, pokazujących zawartość tłuszczów, soli i cukru w danym produkcie. Chodziło o produkty przetworzone, gotową żywność czy napoje słodzone. – Dzisiejsze głosowania to nasza ogromna porażka – uważa Moniqye Goyens, dyrektor generalna BEUC, europejskiej federacji konsumentów. Nowe przepisy dotyczą wyłącznie żywności fabrycznie pakowanej.

Przepisy rozszerzają także obowiązek informowania o kraju pochodzenia. Dotąd dotyczył on tylko wołowiny, miodu i oliwy. W przyszłości ma objąć pozostałe gatunki mięsa, nabiał, warzywa, owoce oraz inną żywność jednoskładnikową. Informacje o kraju pochodzenia mięsa, drobiu i ryby będą umieszczane także na wyrobach wieloskładnikowych.

Propozycja musi przejść kolejne etapy na legislacyjnej drodze. Czeka ją dyskusja w gronie ministrów, a potem drugie czytanie w PE. Po ostatecznej akceptacji firmy będą miały trzy lata na wdrożenie przepisów. W przypadku mniejszych przedsiębiorstw okres ten zostanie wydłużony do pięciu lat.

[i]—Anna Słojewska z Brukseli[/i]