Po tym, gdy konsorcjum Hawe i IT Polpagera utraciło wyłączność na negocjacje przejęcia prywatyzowanej firmy telekomunikacyjnej TK?Telekom, o dalszym przebiegu transakcji wiadomo niewiele.

– Trwają negocjacje szczegółowych postanowień umowy sprzedaży udziałów. Rozmowy prowadzone są ze wszystkimi inwestorami dopuszczonymi do negocjacji równoległych – mówi Mirosław Kuk, dyrektor ds. komunikacji projektów strategicznych PKP.

Kuk przypomina, że pod koniec września do negocjacji zostali zaproszeni pozostali oferenci, tj. GTS i Netia. Z dalszej wypowiedzi, jaką uzyskaliśmy od przedstawiciela PKP, nie wynika jednak, który z potencjalnych zainteresowanych jest najbliżej zakupu. – Równolegle toczone są rozmowy z konsorcjum Hawe i Polpager. Przedmiotem rozmów są warunki sprzedaży 100 proc. udziałów w spółce TK Telekomunikacja. Podobnie jak w przypadku wszystkich tego typu negocjacji szczegóły rozmów objęte są poufnością – mówi Kuk.

Z rynku płyną głosy, że transakcja nie dojdzie do skutku w tym roku. Kuk temu nie zaprzecza. Zapewnia natomiast, że PKP?nie zamierza się wycofać z planów sprzedaży TK Telekom. – Wręcz przeciwnie – prowadzone są rozmowy z trzema potencjalnymi inwestorami zainteresowanymi nabyciem TK Telekom i naszą intencją jest sprzedaż spółki. Pracujemy zgodnie z harmonogramem prywatyzacji, zakładającym wybór inwestora do końca 2012 roku. Nie bierzemy pod uwagę żadnego innego scenariusza – mówi dyrektor.

Podczas gdy PKP?negocjuje warunki transakcji (wcześniej jej wartość określano na 400–600 mln zł) firma doradcza Audytel przygotowała raport poświęcony transakcjom operatorów telekomunikacyjnych w sektorze publicznym. TK?Telekom zajął w nim pierwsze miejsce wśród telekomów świadczących usługi dla podmiotów z tego sektora.

Co ciekawe, stało się to za sprawą zamówień złożonych w 2011 r. przez... grupę PKP. ?Audytel podaje, że „tuż przed rozpoczęciem procesu sprzedaży tego operatora" spółki z grupy PKP zawarły z TK Telekom długoterminowe umowy warte 192 mln zł.

Co to oznacza dla potencjalnego nabywcy? Dyrektor Kuk nie odpowiedział nam, czy w przeszłości zdarzały się lata o takim natężeniu kontraktów grupy z TK?Telekom ani też, na jak długo opiewały zawarte w 2011 r.