Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były główne przyczyny spadku wartości bitcoina w lutym?
- W jaki sposób makroekonomiczne czynniki wpłynęły na rynek kryptowalut?
- Dlaczego inwestorzy są sceptyczni wobec fundamentów bitcoina?
- Jak nowoczesne platformy spekulacyjne konkurują z rynkiem kryptowalut?
- Jakie alternatywy wybierają inwestorzy zamiast kryptowalut?
- Dlaczego bitcoin nie zdołał spełnić swojej roli jako cyfrowe złoto?
Notowania bitcoina spadły we wtorek poniżej 63 tys. dol. i były najniższe od października 2024 r. Od początku miesiąca bitcoin stracił już 19 proc. i zapowiada się, że luty będzie dla niego najgorszym miesiącem od czerwca 2022 r. Wygląda też, że będzie on dla tej kryptowaluty już piątym spadkowym miesiącem z rzędu. Jeszcze w październiku bitcoin ustanawiał rekordy, a jego notowania przekraczały w szczycie poziom 126 tys. dol.
Na rynku kryptowalut dominuje „ekstremalny strach”
Pod presją są również inne kryptowaluty. Za 1 ether (ethereum) płacono we wtorek po południu 1820 dol. Jego cena wróciła więc na poziom podobny jak w kwietniu 2025 r. Kapitalizacja całego rynku kryptowalut spadła z 4,28 bln dol. w szczycie z 7 października do 2,18 bln dol. we wtorek. W ciągu kilku miesięcy z rynku wyparowała więc suma zbliżona do nominalnego PKB Polski. Po tak silnej przecenie na rynku wciąż dominuje pesymizm. Liczony przez CoinMarketCap kryptowalutowy Indeks Strachu i Chciwości pokazywał we wtorek 11 pkt, czyli sugerował, że na rynku wciąż panuje „ekstremalny strach”. Bitcoinowi nie sprzyjała w ostatnich dniach m.in. podwyższona niepewność dotycząca amerykańskich ceł.
– Decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o podniesieniu globalnych ceł do 15 proc. wstrząsnęła ryzykownymi aktywami, a bitcoin poruszał się wraz z nimi. Pomimo narracji o „cyfrowym złocie”, bitcoin nadal zachowuje się jak aktywo ryzykowne. Gdy strach makroekonomiczny rośnie, kapitał rotuje w kierunku tradycyjnych bezpiecznych przystani. Bitcoin jeszcze tam nie dotarł – twierdzi Rachael Lucas, analityczka z firmy BTC Markets.