Deutsche Bank, największa instytucja kredytowa w Europie z aktywami w wysokości 1,3 biliona dolarów, przestaje obsługiwać płatności na rzecz przedsiębiorstw państwowych, banków i osób publicznych Republiki Białorusi.

Poinformował o tym swoich klientów ukraiński OTP Bank, który ma konta korespondencyjne w DB. Z podobnymi problemami borykali się klienci MTBanku, który również realizował transakcje walutowe przez Niemcy – powiedział mediom przedstawiciel jednego z największych ukraińskich dostawców produktów naftowych, informuje portal finanz.ru.

Deutsche Bank, kluczowy bank korespondencyjny dla państwowych organizacji kredytowych republiki, już we wrześniu zamknął konta korespondencyjne państwowych Belarusbank, Belinvestbank i Belagroprombank.

Czytaj więcej

Naruszenie przestrzeni powietrznej. Białoruś wzywa ukraińskiego attaché

Ten ostatni - jeden z trzech białoruskich banków objętych unijnymi sankcjami - stracił rachunki korespondenckie nie tylko w DB, ale także w Commerzbanku, DZ Banku włoskim Unione di Banche Italiane i PKO BP.

Nawet rosyjskie banki państwowe w tym Sbierbank, WTB i Rosselchozbank odmówiły realizacji transakcji walutowych z Biełagroprombankiem.

Teraz płatności w euro i dolarach zostały objęte restrykcjami po tym, jak Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Wielka Brytania i Kanada 2 grudnia jednocześnie wprowadziły kolejny pakiet sankcji wobec reżimu Łukaszenki za represje, łamanie praw człowieka i wywołany kryzys migracyjny na granicy z Polską i Litwą.

Sankcje objęły 20 osób fizycznych i 12 osób prawnych (państwowych i należących do wspierającej reżim białoruskiej oligarchii - red.), w tym spółkę handlową - BKK. To spółka zależna Belaruskali - kluczowego eksportera zaopatrującego Białoruś w walutę obcą. Objęcie sankcjami oznacza zakaz wszelkich transakcji na rynkach, gdzie sankcje obowiązują; aktywa tych osób i firm zostały tam zablokowane, a wizy są dla nich niedostępne.

Ministerstwo skarbu USA wprowadziło też sankcje wobec białoruskiego długu publicznego, a Unia Europejska rozszerzyła listy sankcyjne o Biełorusnieft (kontroluje rafinerię w Mozyrze), Grodno Azot (nawozy sztuczne), Belshinę (opony) i Belavia (narodowy przewoźnik).

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

- Białoruś szacuje straty z tytułu sankcji na eksport energii i chemikaliów w wysokości 250-300 mln dolarów - powiedział w sobotę Dmitrij Krutoj, szef administracji samozwańczego prezydenta w wywiadzie dla telewizji Białoruś-1.