[b]Rz: Chińczycy poważnie obawiają się, że spowolnienie w Unii Europejskiej odbije się na wynikach ich eksportu.

Czy pana zdaniem mają rację?[/b]

[b]Bart van Ark:[/b] Chińczycy i globalna gospodarka nie odczuwają dzisiaj jeszcze skutków kryzysu zadłużeniowego w UE. Dla nich największym problem na dzisiaj jest spadek wartości euro w sytuacji, kiedy zdecydowali się na wzmocnienie wartości juana. Z pewnością jeszcze w tym roku zauważalny będzie w Europie spadek chińskiego importu. Z drugiej strony jego ceny są cały czas niesłychanie konkurencyjne i deprecjacja euro musiałaby pójść znacznie głębiej, aby doszło do poważnego ograniczenia tego importu.

[b]Czy sądzi pan, że euro nadal będzie taniało?[/b]

Europa, z powodu nawet tak niskiego kursu euro, jaki mamy dzisiaj, nadal jest droga. Żeby doszła do rozsądnego poziomu, kurs euro powinien wynosić 1,1 dolara za euro. Może jednak zejść jeszcze znacznie niżej. Nie brakuje firm, których zdaniem zrównanie kursu euro i dolara wcale nie powinno być sensacją, wręcz przeciwnie, byłoby z korzyścią dla gospodarki światowej.

[b]Co dało już unijnym firmom tańsze euro?[/b]

Ostatnie dane Eurostatu wskazują, że konkurencyjność eksportu europejskiego wzrosła, zwiększyła się także unijna nadwyżka eksportowa. Ale nie ekscytujmy się tymi danymi. Konkurencyjność europejskiego eksportu nie może być uzależniona od kursu euro, tylko od wydajności i kosztów siły roboczej. I to jest dzisiaj największym wyzwaniem, jeśli chce sprostać konkurencji takich krajów jak właśnie Chiny.

[b]

W Europie, także w eurolandzie, widzimy już zalążki reform rynku pracy. Czy sądzi pan, że uda się je przeprowadzić mimo oczywistych protestów związków zawodowych? Chiny aż takiej presji nie mają.[/b]

Autopromocja
CYFROWA.RP.PL

Jak cyfrowa rewolucja wpływa na biznes i życie codzienne

CZYTAJ WIĘCEJ

Na korzyść Europy można zapisać to, że wiele zmieniło się na lepsze jeszcze w latach 90. i potem po roku 2000. Dzięki temu wzrosło zatrudnienie i aktywność zawodowa Europejczyków. Pozostały jednak wielkie wyzwania – na przykład aktywność zawodowa w Polsce mogłaby być na znacznie wyższym poziomie. Ten kryzys z pewnością pomaga w przyspieszeniu reform rynku pracy. Przy tym nie ma innego wyjścia, jak trzymanie kosztów pracy pod kontrolą, położenie nacisku na innowacje i rozwinięte technologie, tak aby Unia Europejska znalazła się na scenie światowej jako partner Chin, a nie jako ich ubogi krewny.

[b]Powiedział pan: że w Polsce powinniśmy przyspieszyć reformy. Proszę powiedzieć, która z nich jest pana zdaniem najpilniejsza?[/b]

Polska podczas recesji zrobiła większy postęp niż inne kraje w regionie, udało się wam też utrzymać wzrost gospodarczy. Ale na tym zmiany nie mogą się zakończyć. Wasze firmy nie mogą już konkurować niskimi kosztami pracy, ale innowacyjnością eksportu.

[b]W takim razie pod jakim hasłem powinna promować się Polska? Jesteśmy dobrzy w...[/b]

... dostarczaniu na rynek produktów po konkurencyjnych cenach. Krajem otwartym na innowacje i zaawansowane technologie. Wierzę, że to jest do zrobienia. Reklamowanie niskich kosztów pracy to specjalność Chin.