W sumie z obu źródeł finansowania pozyskały 4,5 mld zł w pierwszej połowie roku – wynika z naszych wyliczeń.
Wartość emisji obligacji przeprowadzona przez polskie firmy i banki zbliżyła się do 13 mld zł (wzrost o 41 proc. w skali roku) – wynika z danych Fitch Polska. W tym same spółki giełdowe sprzedały papiery dłużne za 2,2 mld zł (wobec 1,4 mld zł w pierwszej połowie 2010 r.). Natomiast wartość wszystkich ofert publicznych na GPW do połowy roku przekroczyła 9 mld zł. Prawie trzy czwarte tej kwoty to pieniądze uzyskane przez właścicieli ze sprzedaży akcji już istniejących (największa oferta JSW sięgnęła 5,4 mld zł). Pieniądze zdobyte na rozwój w wyniku emisji nowych akcji są już znacznie skromniejsze. Łącznie na rynku ofert pierwotnych i wtórnych spółki zdobyły nieco ponad 2,3 mld zł, z czego zagraniczni emitenci – 0,83 mld zł. W całym 2010 roku łączna wartość nowych emisji akcji sięgnęła prawie 6 mld zł, z kolei w przypadku emisji obligacji spółek giełdowych było to prawie 4,5 mld zł.
– Bardzo dobrym zjawiskiem jest to, że firmy dywersyfikują źródła finansowania, czy jest to emisja akcji, czy zwiększenie długu w postaci emisji obligacji, czy zaciągnięcie kredytu – ocenia Przemysław Gdański, członek zarządu BRE Banku.
Firmy chętniej się zadłużają, bo też chętniej inwestują. I nie dotyczy to już wyłącznie dużych korporacji.
– Wykorzystanie mocy produkcyjnych wraca do poziomu z lat 2006 –2007 – ocenia Konrad Soszyński, ekonomista Banku BGŻ. – Bez wątpienia także emisje obligacji stają się coraz bardziej popularne – dodaje.
Według Piotra Kalisza, głównego ekonomisty Banku Handlowego, sprzedażą papierów dłużnych są zainteresowane zwłaszcza duże i średnie firmy. Jak podkreślają eksperci, wzrost finansowania obligacjami wynika także z tego, że w ostatnich latach dobrze rozwija się rynek papierów nieskarbowych, bo zwiększył się popyt na nie ze strony inwestorów.
– Polskie firmy stają się coraz większe i tym samym coraz więcej emisji obligacji będzie się odbywać – uważa Soszyński. Jego zdaniem podążamy za trendami, które wyznaczały USA, a następnie kraje Europy Zachodniej.
I tak, choćby w USA, 80 proc. finansowania firm pochodzi z emisji obligacji, a reszta z kredytów.
Podobnego zdania jest Przemysław Gdański, członek zarządu BRE Banku. Jego zdaniem rynek obligacji będzie się rozwijał, a większej dynamiki można spodziewać się po wejściu w życie nowych regulacji dla banków, tzw. Bazylei III.
– Nie jest jednak tak, że przedsiębiorstwa wolą dziś emisje obligacji od kredytów. Obserwujemy wzrost wartości udzielanych kredytów inwestycyjnych w pierwszym półroczu. Spodziewamy się, że dalej będzie rosła, patrząc choćby na transakcje, które są w trakcie przygotowania – mówi Gdański.
W tym roku rośnie także wartość kredytów inwestycyjnych dla przedsiębiorstw. Od początku roku do końca maja saldo takich kredytów zwiększyło się o 4 mld zł, do 66,3 mld zł.