W porównaniu do poprzedniego miesiąca, wynik jest o 1,6 gorszy.

- Osłabienie  w  polskim sektorze przemysłowym jest coraz bardziej widoczne – twierdzi jednak Madhur Jha ekonomista. - Wskaźnik  PMI  pozostaje w terytorium wzrostu od początku tego roku, jednak tempo  tego wzrostu przyspieszyło tylko dwukrotnie, a w pozostałych siedmiu miesiącach odnotowało spadek.

Ekonomista przypomniał, że we wrześniu wskaźnik wykazał najsłabsze tempo wzrostu  od  października  2009  roku.  Co  jeszcze  bardziej  niepokojące, Wskaźnik  zatrudnienia,  który  jest miernikiem długoterminowych oczekiwań, traci  tempo  wzrostu  od  czterech  miesięcy, a w najnowszym okresie badań odnotował poziom zaledwie nieco powyżej wartości neutralnej.

Oficjalne dane dotyczące   zatrudnienia   opublikowane   przez  GUS  również  wskazują  na spowolnienie  w  tym  obszarze  w kilku ostatnich miesiącach – roczne tempo wzrostu spadło z poziomu 4.2% zarejestrowanego w lutym, do 3.1% w sierpniu.

We  wrześniu,  po siedmiu miesiącach spadków, po raz pierwszy tempo wzrostu Wskaźnika  Kosztów  Produkcji  było  wyższe  niż miesiąc wcześniej. Zarówno Wskaźnik  Kosztów Produkcji, jak i Wskaźnik Cen Wyrobów Gotowych wskazywały na  presję  inflacyjną.  Na  ostatnim  posiedzeniu  NBP  podkreślił  ryzyko spowolnienia  gospodarczego (co było widoczne w osłabieniu wskaźników PMI), jednak  nie  przyjął otwarcie „gołębiej" postawy.

W ocenie Jha, fakt, że Wskaźnik Kosztów Produkcji  pozostaje  powyżej  długoterminowej  średniej świadczy o tym, że presja  kosztowa nie zniknęła całkowicie. W okolicznościach, kiedy inflacja przekracza  cel  inflacyjny  banku centralnego (z dużym prawdopodobieństwem dalszego  wzrostu),  ceny surowców wzrastają, a sytuacja na rynku walutowym przyczynia  się do wzrostu kosztów, decyzja RPP o utrzymaniu „jastrzębiego" nastawienia wydaje się rozsądna. eg