Reklama
Rozwiń
Reklama

Polański: Ścigany i pożądany ****

Gdy Marina Zenovich, doświadczona amerykańska dokumentalistka, przed rokiem pierwszy raz zaprezentowała swój film poświęcony Romanowi Polańskiemu (nad którym pracowała pięć lat), wydawało się, że przedstawia wydarzenia dawno przebrzmiałe.

Publikacja: 12.11.2009 07:39

Reżyserkę interesuje przede wszystkim proces, który natychmiast stał się medialnym spektaklem na świ

Reżyserkę interesuje przede wszystkim proces, który natychmiast stał się medialnym spektaklem na światową skalę

Foto: kino świat

Niedawne aresztowanie sławnego reżysera na lotnisku w Zurychu i wszczęcie procedury ekstradycyjnej dopisało do filmu Zenovich niespodziewany epilog.

[link=http://www.rp.pl/artykul/312087,389862__Polanski_scigany_i_pozadany_.html]Zobacz na tv.rp.pl komentarz Barbary Hollender[/link]

[link=http://www.rp.pl/artykul/9131,390011_Dlaczego_Polanski_uciekl_z_USA.html]Marina Zenovich mówi o dokumencie „Polański. Ścigany i pożądany”[/link]

Znów, jak 30 lat wcześniej, wybuchła medialna burza. Do boju ruszyli obrońcy i oskarżyciele. Obrońcy mówili o odkupieniu winy, o przebaczeniu ze strony ofiary. Uznali też, że rząd szwajcarski poświęca głowę artysty dla poprawy swoich notowań w Stanach Zjednoczonych.

W 1977 r. na zlecenie francuskiego magazynu „Vogue” Roman Polański fotografował młode dziewczyny. Mieszkał wówczas w willi Jacka Nicholsona i tam trafiła niespełna 14-letnia Samantha Geimer. Po sesji jej matka wniosła oskarżenie o gwałt.

Reklama
Reklama

Zenovich nie interesuje, co wówczas się zdarzyło. Nie podważa reputacji dziewczyny, która przyznała, że autor „Noża w wodzie” nie był jej pierwszym mężczyzną. Nie próbuje też usprawiedliwiać dojrzałego, 44-letniego mężczyzny, który nie uchylał się od przyznania się do winy. Interesuje ją przede wszystkim proces, który natychmiast stał się medialnym spektaklem na światową skalę.

Jego główną gwiazdą był sędzia Laurence J. Rittenband specjalizujący się w sprawach ludzi show-biznesu. To on m.in. rozwodził Elvisa Presleya i dociekał ojcostwa Cary’ego Granta. Kochał błysk fleszy, brylował na konferencjach prasowych. Jak mówi w filmie jeden z dziennikarzy, nie wahał się zapytać go, jaki wyrok byłby najbardziej medialny.

Polańskiego bronił adwokat Douglas Dalton, a oskarżał surowy mormon Roger Gunson (dlatego, że tylko on w prokuratorze nie sypiał z nieletnimi – wyjaśnia żartobliwie jeden z jego kolegów). Obaj po latach wypowiadają się w filmie. Przedstawiają pokrętne działania sędziego, mówią o jego uprzedzeniu do Polańskiego. Gunson stwierdza nawet, że nie dziwi się ucieczce reżysera do Europy.

Na kanwie opowieści o Polańskim Zenovich przedstawia wielopłaszczyznowy obraz Stanów Zjednoczonych lat 70. XX w. To kraj, w którym mimo sukcesów artystycznych („Dziecko Rosemary”, „Chinatown”), dramatycznych przeżyć osobistych (zabójstwo ciężarnej żony i przyjaciół) Polański zawsze był uważany za intruza.

[i] USA, W. Brytania 2008, reż. Marina Zenovich[/i]

Film
Berlinale'26. Burza medialna wokół Wima Wendersa. Arundhati Roy odwołała przyjazd
Film
„Ołowiane dzieci” i straszna wizyta Breżniewa. Czy Polacy będą tak witać Putina?
Film
Nie żyje Bożena Dykiel. Te role przyniosły jej sławę
Film
Amerykanie o „Ołowianych dzieciach”: niezłomna Kulig od Pawlikowskiego
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama