Uchodził za reżysera skandalizującego, przez lata proponował widzom kino erotyczne. Sam jednak mawiał: „Pornografia jest po to, aby dać ci erekcję. Erotyka jest po to, aby dać ci emocje”.

Reklama
Reklama

Giovanni Brass urodził się w Mediolanie w 1933 r.. Jego dziadek nazywał go „Tintoretto”, z czego później wzięło się jego filmowe imię – Tinto. Brass studiował w Padwie prawo, a po dyplomie przeprowadził się do Paryża. Był rok 1957, młody prawnik dał się porwać kinu. Był archiwistą w Cinémathèque française, gdzie poznał wielu twórców filmowych i zaczął pracować jako asystent Roberto Rosselliniego, stając się częścią Nowej Fali. 

Czytaj więcej

Zmarł Jean-Luc Godard

Jako samodzielny reżyser zadebiutował w 1963 r. w Wenecji filmem „Kto pracuje, ten stracony – na szczycie świata” nakręconym w stylu nowofalowym. Jego bohaterem był młody anarchista – bezrobotny, wyobcowany, buntujący się przeciwko systemowi.

Życie rzucało Brassa do różnych miast i krajów. Na przełomie lat 60. i 70. spędzał czas głównie w Londynie, gdzie nakręcił m.in. „Z sercem w gardle” – opowieść o spotkaniu dwojga zawiedzionych życiem ludzi z Jeanem-Louisem Trintignantem i Evą Aulin. Film ten został niedawno odrestaurowany i trafił na ostatni festiwal filmowy w Wenecji. Inne tytuły tego czasu to m.in. „Czarno na białym” o młodej kobiecie wdającej się w romans z Afroamerykaninem, „Krzyk” o uciekającej pannie młodej, która zanurza się w świat popkultury lat 60., „Dropout” o rozczarowanej żonie bankiera, która porzuca swoje wygodne życie i ucieka z włoskim emigrantem. Motyw ucieczki, tym razem od cywilizacji, powtórzył się w jego „Wakacjach”. W obu tych filmach grała wspaniała Vanessa Redgrave. 

Od Nowej Fali do kina erotycznego

W latach 70. w życiu artystycznym Tinto Brassa nastąpił zwrot. Reżyser nakręcił eposy historyczno-erotyczne, m.in. „Salon Kitty” i swój najsłynniejszy obraz „Kaligulę”. Opowiedział w nim o obłąkanym cesarzu rzymskim Kaliguli, o jego okrucieństwie, perwersji oraz wpływie na moralność Imperium Rzymskiego. W czasie swego naznaczonego chorobą umysłową panowania Kaligula wsławił się nadaniem godności senatorskiej swemu koniowi i wyjątkowo krwawymi metodami sprawowania władzy. Wyruszył na bezowocny podbój Anglii, ale historia bardziej zapamiętała jego kazirodczą miłość do siostry i wyuzdane orgie seksualne. Mimo pokaźnego budżetu i doborowej obsady realizacja filmu napotykała potężne problemy produkcyjne, a wielkie gwiazdy kina – John Gielgud, Peter O’Toole i Helen Mirren – nie zawsze potrafiły dotrzymać kroku fenomenalnemu Malcolmowi McDowellowi w tytułowej roli.

Ostatecznie powstało kilka wersji filmu, zdecydowanie różniących się „ciężarem gatunkowym”: począwszy od najbardziej złagodzonej, półtoragodzinnej, aż do legendarnej 160-minutowej, która już niczego nie pozostawia wyobraźni widzów. Umieszczone tam sceny rodem z hardcore porno dokręcono później, bez udziału głównego zespołu aktorskiego, a ich dołączenie skłoniło nawet Tinto Brassa do wycofania swego nazwiska z czołówki. Zwłaszcza że jednocześnie producent wyrzucił ważne dla niego sceny polityczne. Ale jak na ironię, to ten właśnie film z 1979 r. pozostaje dla wielu widzów wizytówką Brassa.

 Tinto Brass – erotyki do końca

Potem Tinto Brass nadal regularnie stawał za kamerą. Nakręcił jeszcze kilkanaście filmów, m.in. „Paprykę”, „Cosi fan tutte”,  „Frywolną Lolę”, „Przekroczyć granicę”, „Czarnego anioła”. Jego ostatni film „Hotel Courbet” powstał w 2009 r.. Wszystkie te produkcje były kinem erotycznym, ale żaden nie wywołał już takiego poruszenia jak „Kaligula”. 

Tinto Brass był żonaty z Carlą Cipriani – od 1957 r. aż do jej śmierci w 2006 r.. Carla była córką założyciela Harry's Bar Giuseppe Cipriani, który zarządzał restauracją Locanda Cipriani na weneckiej wyspie Torcello, a także współpracował jako scenarzysta przy filmach Brassa. Mieli córkę Beatrice i syna Bonifacio. W 2017 r. 84-letni Tinto Brass ożenił się z Cateriną Varzi, która grała w jego „Hotelu Courbet”.

Artysta zmarł 4 listopada 2026 r.. Miał 93 lata.