Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Stowarzyszenie Filmowców Polskich alarmuje o paraliżu PISF i groźbie bankructwa producentów.
- Jakie strategiczne decyzje Instytutu dotyczące finansowania filmów wzbudziły największy niepokój w branży.
- W jaki sposób obecna dyrekcja PISF odpiera zarzuty, wskazując na zaniedbania poprzedniego kierownictwa.
- O jakie kluczowe decyzje personalne apeluje środowisko filmowe do minister kultury w związku z kryzysem w Instytucie.
„Chaos i paraliż w PISF” – grzmi szef Stowarzyszenia Filmowców Polskich w liście otwartym skierowanym do Marty Cienkowskiej, ale też do jej zastępcy oraz przedstawicieli Sejmu i Senatu. Organizacja reprezentująca środowisko filmowe ma zarzuty wobec pracy Kamili Dorbach, dyrektorki PISF. Szefowa Instytutu nie pozostaje filmowcom dłużna.
Stowarzyszenie Filmowców Polskich ma zarzuty wobec dyrektor PISF
Według Grzegorza Łoszewskiego, okres urzędowania Kamili Dorbach, to „czas narastającego chaosu proceduralnego, braku transparentności i decyzji, które trudno jest zrozumieć”.
Czytaj więcej
Prokuratura postawiła zarzuty pięciu osobom z byłego kierownictwa Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, w tym byłemu dyrektorowi tej instytucji Rado...
„Zamiast stabilności i poczucia, że zasady są jasne i takie same dla wszystkich, mamy coraz większe wątpliwości, komu służy Instytut” – dodaje Grzegorz Łoszewski i zgłasza uwagi zarówno do sposobu w jaki szefowa PISF odnosi się do „środowiska filmowego” jak i do sposobu, w jaki wykonuje powierzone jej zadania w Instytucie.
Według niego, opóźnienia po stronie PISF przekładają się bezpośrednio na możliwość rozpoczęcia produkcji, płynność finansową firm i bezpieczeństwo realizowanych projektów. „Niektórzy z niezależnych producentów stoją dziś wobec realnej groźby bankructwa” – pisze szef SFP.
Filmowcy: Małe wypłaty, cofnięte wsparcie
Podaje, że z budżetu przeznaczonego na wsparcie produkcji filmów fabularnych w 2025 roku producentom zostało wypłacone jedynie 4 proc. „Taka polityka Instytutu prowadzi do zapaści całego sektora przemysłów kreatywnych, a w konsekwencji do osłabienia polskiej gospodarki” – ocenia Grzegorz Łoszewski.
Z listu wynika, że niepokój organizacji wzbudziła zmiana zdania wobec programów, które zapowiedziała szefowa PISF. Chodzi m.in. o zawieszenie programu operacyjnego „Dystrybucja” oraz likwidację priorytetu poświęconego pełnometrażowym debiutom fabularnym.
Czytaj więcej
Prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Grzegorz Łoszewski skomentował ministerialne zawiadomienie do prokuratury dotyczące poprzedniego zarządu....
- Takich nieoczywistych decyzji ogłoszono więcej. Choćby zawieszenie wprowadzonego wsparcia dla postprodukcji w koprodukcjach mniejszościowych międzynarodowych. Nie widać w tym żadnej logiki – pisze szef SFP i zadaje pytanie o strategię dyrektor Kamili Dorbach.
Co do zasady, SFP zarzuca szefowej PISF: niedotrzymywanie terminów, arbitralność w interpretowaniu przepisów, opóźnienia w wypłatach, wzrost biurokracji i chaos. Wytyka sprawę zarzutów prokuratorskich dla zastępczyni dyrektor PISF i baku nadzoru nad promocją zagranicznej kinematografii polskiej.
„W związku z pogłębiającym się paraliżem i dysfunkcją Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz brakiem dialogu Pani Kamili Dorbach ze środowiskiem filmowym, apelujemy o natychmiastowe podjęcie stosownych działań naprawczych. Oznacza to także konieczność podjęcia kluczowych decyzji personalnych, które doprowadzą do szybkiej sanacji PISF” – pisze szef SFP.
Pismo Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej w obronie obecnej dyrektor
W obronie Kamili Dorbach napisano w PISF pismo, pod którym podpisała się przed jego wysłaniem do minister Cienkowskiej.
Jest ono dostępne też w sieci. Szefowa PISF odrzuca zarzuty SFP pisząc o atakach personalnych, błędnym podejściu do oceny rozliczania środków i wybiórczym spojrzeniu na inicjatywy realizowane przez instytut. W dużym uproszczeniu Filmowcom zarzuca się w piśmie krótką pamięć, chęć konfrontacji i stronniczość.
„Przypisywanie odpowiedzialności za wieloletnie zaniedbania obecnemu kierownictwu PISF i oczekiwanie, że zostaną one całkowicie wyeliminowane w ciągu dwóch lat, przy jednoczesnym wzroście liczby obsługiwanych wniosków oraz niezmienionym poziomie zatrudnienia, jest oceną oderwaną od realiów funkcjonowania instytucji publicznej. Tym bardziej zwracamy uwagę, że pomimo przedstawionych powyżej okoliczności, w okresie kierowania Instytutem przez Radosława Śmigulskiego, w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy do 2023 r., Zarząd SFP nie formułował pod jego adresem równie stanowczych i publicznych ocen” – można przeczytać w piśmie instytutu.
Czytaj więcej
Do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wpłynął list od organizacji filmowych, które proszą o kontrolę w Polskim Instytucie Sztuki Filmowej
„Powyższa okoliczność nabiera dodatkowego znaczenia w świetle niedawno ujawnionych informacji dotyczących zarzutów postawionych byłemu Dyrektorowi PISF. Stanowią one przypomnienie, że lekceważenie wymogów proceduralnych oraz marginalizowanie mechanizmów nadzoru i kontroli pod pretekstem walki z „biurokracją” może prowadzić do poważnych konsekwencji. Odpowiedzialne zarządzanie środkami publicznymi wymaga bowiem nie tylko sprawności działania, ale również bezwzględnego przestrzegania obowiązującego prawa i standardów transparentności” - dodano.