Początek, trzeba to napisać, nie jest zachęcający: robi wrażenie paździerzowego polskiego serialu.

Reklama
Reklama

Szkolne spotkanie po latach, towarzysząca mu gala, potańcówka, pretensje przy barze wobec „najpiękniejszej w klasie, która mogła mieć każdego” i pojawienie się przegranego kolegi przypominającego pijanego upiora – przypomina raczej noc w remizie i nie zostało zrealizowane w sposób, który dawałby gwarancję jakości oraz promesę wysokiej oglądalności. Nawet jeśli oglądamy aktorkę tak wybitną jak Magdalena Cielecka w roli warszawskiej dziennikarki Kamy Kosowskiej, która przyjechała na rocznicową galę do rodzinnego Torunia.

Magdalena Cielecka jako dziennikarka, która wraca do zagadki dzieciństwa

Potem jednak okazuje się, że Magdalena Cielecka nie zgodziłaby się na udział w serialu, gdyby scenariusz, którego autorami są Kacper Wysocki i Adam Guziński, nie dawał szansy na wciągającą opowieść kryminalną, w czasie której kilka razy zamiera nam serce, zaś grająca główną postać nie miałaby ciekawego materiału aktorskiego i okazji do stworzenia przejmującej roli.

Naprawdę warto podziwiać to, jak Cielecka gra reakcje swojej bohaterki w czasie kolejnych zwrotów akcji, gdy poznaje prawdę o sobie i o bliskich. Kamera może pokazywać ją w dłuższych ujęciach, bo świetna aktorka zawsze gra wiarygodnie scenę do końca, a w przeżycia jej postaci nie wkrada się nigdy żaden aktorski fałsz.

Akcja prowadzona jest od początku do końca dwutorowo, w równouprawnionych rzeczywistościach retrospekcji oraz współczesności, gdy wobec powracającej zagadki z przeszłości Kama Kosowska postanawia zostać w Toruniu i dowiedzieć się, co naprawdę wydarzyło się w jej dzieciństwie pomiędzy jej dwoma kolegami. I jaka jest prawdziwa historia jej matki, która osierociła ją w tragicznym wypadku samochodowym, gdy Kama miała ledwie roczek.

Czytaj więcej

Uszanujmy obie „Lalki” zanim Władimir Putin ześle nas na Syberię

„Zmora", czyli letnisko w PRL

Retrospekcje zaczynają się na sosnowym letnisku podczas wakacji, gdy w aurze PRL-owskiego ośrodka wypoczynkowego, wśród samych swoich, jak to kiedyś bywało, urlop spędzają między innymi trzy zaprzyjaźnione rodziny – rodzice Kamy (Piotr Głowacki gra już wdowca), a także jej kolegów Piotra i Michała.

Ten wątek zaczyna się od zabawy w chowanego, która, jak się okaże, trwać będzie do samego końca, tymczasem nagle przychodzi ulewa. Mamy coś z aury gierkowskiego „Pikniku pod wiszącą skałą”, bo gdy ulewa nasila się – czujemy, że z dwoma chłopcami stało się coś, czego nie można już nazwać „perfekcyjnie się ukryli”.

Czytaj więcej

„Przez ścianę”. Film o więziennej miłości czarnym koniem festiwalu w Gdyni

Co się zaś stało – dowiedzieć się chce komisarz Korcz, grany zadzierżyście przez Piotra Żurawskiego. Policjant, który w zastanawiający wszystkich sposób walczył o posadę szefa lokalnej struktury Archiwum X do wyjaśniania niedoprowadzonych do końca śledztw. Bo coś bardzo mu się nie podoba w prowadzeniu śledztwa dotyczącego zaginięcia jednego z chłopców.

Kama jest tym bezpośrednio zainteresowana nie tylko dlatego, że to rasowa dziennikarka, która zaczynała swoją karierę od podobnych spraw, a i teraz może coś zasugerować młodszej koleżance z „Echa Torunia”. Chodzi o to, że za śledztwo dotyczące zaginięcia jednego z chłopców odpowiadał jej ojciec.

Piotr Głowacki jako były policjant z trudną przeszłością

Tak: gdy oglądamy go na tle PRL-owskiego bungalowu, czyli domku kempingowego, gdy na plastikowym stoliku podsuwa córce żółty ser i dżem w słoiku, robi może wrażenie troskliwego ojca, ale na pewno nie wpływowego gliny. A przecież był szychą w MO, może nie taką jak Borewicz w „O7 zgłoś się”, ale jak twierdzi Łaszcz co najmniej kilka spraw prowadzonych przez Kosowskiego skręciło z głównego toru na manowce. I Łaszcz chce te zagadki po latach rozwiązać.

Czytaj więcej

Zagrał w „Lalce”, a potem obejrzał serial Netfliksa. Marcin Dorociński dla „Rz”: Bałem się oczekiwań

Uwikłane są w niej trzy pokolenia bohaterów – rodzice dzieci, którzy dożywają swoich lat, ich już dorosłe dzieci, którym różnie się w życiu powiodło, co widzimy już na jubileuszowym spotkaniu w szkole, a także ich dzieci, na których dawne historie rodziców kładą się cieniem po latach. Zaś dziecko kolegi Kamy i jej kochanka, dawnego i teraz, bo przecież stara miłość nie rdzewieje, łączy być może z zaginionym kolegą Kamy podobny los.

W serialu występują m.in. Łukasz Simlat, Maria Pakulnis, Katarzyna Bujakiewicz, Piotr Jankowski, Dorota Kolak, Robert Gulaczyk, Anna Mrozowska, Monika Pikuła, a także młode pokolenie aktorów: Oliwia Gołębiowska, Eryk Wróbel oraz Olgierd Blecharz. Gościnnie w „Zmorze” pojawią się także Michalina Łabacz i Sławomira Łozińska.

Serial wyreżyserował Łukasz Jaworski. Muzykę skomponował Stefan Wesołowski.