Producenci zgłosili do konkursu głównego 49 filmów. Może to dobry omen, bo tegoroczna edycja też odbywa się po raz 49? Dyrektorka artystyczna Joanna Łapińska zapewnia, że konkursowa szesnastka wybrana przez nią, jej zespół selekcyjny i komitet organizacyjny, świadczy o różnorodności polskiego kina i stanie się punktem wyjścia do istotnej rozmowy na temat jego kondycji i jego przyszłości.
I rzeczywiście: w tym roku o Złote Lwy będą walczyły filmy bardzo różne. Zrealizowane przez twórców o znanych na świecie nazwiskach i przez debiutantów. Współczesne i cofające się wstecz – do początku XX wieku, czasów II wojny światowej, lat 70. Choć, jak to bywa w dobrych filmach historycznych, także i w nich odbijają się problemy dnia dzisiejszego.