EnergaCAMERIMAGE 2024: Cate Blanchett przyjedzie do Torunia

Cate Blanchett będzie przewodniczyć  jury konkursu głównego 32. Międzynarodowego Festiwalu Autorów Zdjęć Filmowych EnergaCAMERIMAGE

Publikacja: 05.06.2024 13:36

Cate Blanchett

Cate Blanchett

Foto: REUTERS/Sarah Meyssonnier

— Filmy są jak błyskawice w butelce, a ja miałem ogromny twórczy przywilej pracować z niektórymi z wielkich łapaczy błyskawic – operatorami, którzy na zawsze zmienili sposób, w w jaki patrzę na świat. Być wśród nich na EnergaCAMERIMAGE to spełnienie moich marzeń” – mówi aktorka.

Cate Blanchett jest wielką gwiazdą i wybitną aktorką. Była ośmiokrotnie nominowana do Oscara. Zdobyła dwie statuetki – za role w „Aviatorze” (2005) i „Blue Jasmine” (2014).

Czytaj więcej

Manifest polityczny Cate Blanchett w Cannes. Strojem wyraziła poparcie dla Palestyny

Wystąpiła w kilku filmach, których operatorzy dostali nagrody na festiwalu w Polsce. W „Elizabeth” zagrała królową Elzbietę – za zdjęcia do tej produkcji Złotą Żabę odebrał w 1999 roku Remi Adefarasin.

Wystąpila też m.in. w „I’m Not There” (Brązowa Żaba dla Eda Lachmana), „Carol”(Złota Żaba dla Eda Lachmana)  i „Tár (Złota Żaba dla Floriana Hoffmeistera).

Blanchett jest również, obok Andrew Uptona i Coco Francini, współzałożycielką i dyrektorką Dirty Films – firmy produkcyjnej stojącej za filmem „The New Boy” Warwicka Thorntona, który otrzymał Złotą Żabę w ubiegłym roku. Thornton był pierwszym operatorem i jednocześnie reżyserem, który zdobył to wyróżnienie.

„Cate to wybitna artystka, która wymyka się wszelkim definicjom – mówi dyrektor festiwalu Marek Żydowicz. – Inspiruje wielu ludzi na całym świecie, w tym największych współczesnych artystów. Jest wrażliwa na problemy innych i gotowa do pomocy. Jej przyjazd i spotkanie z festiwalowymi gośćmi będzie niewątpliwie niezwykle twórcze. Jestem dumny i szczęśliwy, że przyjęła zaproszenie i zgodziła się zostać przewodniczącą jury konkursu głównego”. 

Cate Blanchett w Toruniu. Aktorka, która unika gwiazdorskich zachowań

55-letnia Kate Blanchett jest Australijką. Po skończeniu w 1992 roku Australijskiego Instytutu Sztuk Dramatycznych związała się ze sceną. Była członkiem grupy aktorskiej Company B, do której należeli również Geoffrey Rush i Gillian Jones, grała w sztukach Szekspira, Czechowa. 

Popularność zdobyła telewizyjnych miniserialach. Na dużym ekranie zwróciła na siebie uwagę w filmie Bruce’a Beresforda „Rajska droga”. Potem było kilka innych tytułów, ale gwiazdę uczynił z niej obraz „Elizabeth” Shekhara Kapura. Od tej pory robi zawrotną karierę. „Mąż idealny” Parkera, „Mężczyzna, który płakał” Potter, „Charlotte Gray” Armstronga, „Utalentowany pan Ripley” Minghelli, „Kroniki portowe” Hallstroma, „Włamanie na śniadanie” Levinsona,  „Veronica Guerin” Schumachera, „Niebo”  Tykwera (wg scenariusza K.Kieślowskiego i K.Piesiewicza), „Władca pierścieni” Jacksona, „Aviator” Scorsese’a, „Blue Jasmine” Allena, „Niewygodna prawda” Vanderbilta. „Carol” Haynesa, „Tar” Fielda. Aktorka nie stroni też od kina popularnego, grała m.in. w serii o Hobbicie Petera Jacksona czy „Indiana Jonesie” Stevena Spielberga, a na premierę czeka nakręcone według gry wideo „Borderlands” Eli Rotha.

Czytaj więcej

Artystki na schodach do sławy: czy rzeczywiście Cannes nie kocha kobiet?

Jest przy tym osobą, która unika w życiu gwiazdorskich zachowań. Mieszka w rodzinnej Australii, od 1997 roku jest żoną producenta i pisarza Andrew Uptona, ma czworo dzieci.  

— Nie lubię poświęcać sobie samej zbyt dużo uwagi — twierdzi. — Egotyzm to wielki błąd. Aktor powinien być otwarty na innych. Nie mówić, lecz słuchać i patrzeć.

Film
Rekomendacje filmowe na weekend: Inni w nas i wokół nas
Film
„Królestwo zwierząt” Thomasa Cailleya: Ludzie mutują jak po pandemii
Film
„Ród Smoka”, czyli „oko za oko, syn za syna” w drugim sezonie
Materiał partnera
Największe kino plenerowe w Polsce powraca
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Film
Niepewność i rozchwianie rzeczywistości – 10 debiutów na festiwalu „Młodzi i Film”
Film
Polski Instytut Sztuki Filmowej czeka na dyrektora