Po kilku latach nieobecności w domu zjawia się Pamfir. Pracował w Rumunii, teraz wraca na rodzinną Bukowinę, zamierza zrobić niespodziankę żonie, nastoletniemu synowi Nazdarowi, matce.

Kiedyś był przemytnikiem, ale nie chce wracać na przestępczą ścieżkę. Jednak życie zadecyduje inaczej. Nazdar nie cierpi chodzić do kościoła, powodów można się tylko domyślać. Na prośbę matki bierze udział w próbie kościelnego chóru. Gdy zostaje sam, w cerkwi wybucha gwałtowny pożar. Nie ulega wątpliwości, że on go wywołał. Chciał spalić dokumenty ojca, które pozwalały mu opuszczać kraj? A może przyczyna była inna?

Czytaj więcej

Jerzy Skolimowski, „Film balkonowy” i „Inni ludzie” wyróżnieni

Pamfir chce syna bronić, dać pieniądze, które będą potrzebne na remont cerkwi, choć tych pieniędzy nie ma. Dlatego postanawia podjąć się ostatniego zadania – decyduje się na przemyt, z którym planował już zerwać.

W zdeprawowanym, przesiąkniętym przemocą świecie nic nie jest proste. Tu ścierają się różne wpływy, swoje interesy ma cerkiew, a lokalny polityk może być szefem mafii. Męskość jest brutalna i toksyczna, porachunki krwawe. Widz wie, że pseudonim „Pamfir”, czyli „kamień”, też zapewne nie wziął się znikąd.

Reżyser Dmytro Sukholyckij-Sobczuk był autorem dokumentu „Krasna Małanka” o święcie, jakie obchodzi się w ukraińskiej Bukowinie. Wtedy też zaczął się rodzić pomysł na „Pamfira”. Szukał wykonawców znających karpacki dialekt, w którym postanowił nakręcić film, ponadto aktorzy na jego prośbę słuchali audiobooków nagranych w tym języku. Kręcił film w zachodniej Ukrainie, znalazł świetnego wykonawcę roli tytułowej.

Oleksander Yatsentiuk jako Pamfir jest silny i twardy. Ale ma w sobie też coś, co pozwala wierzyć, że chce zmienić życie, a dla syna jest gotów podjąć ryzyko raz jeszcze. I nagle ukraińska historia mafii zmienia się w szorstką opowieść o lojalności i miłości.

„Pamfir” powstał w dużej międzynarodowej koprodukcji, m.in. z firmą Madants z Polski. Dziś jest filmem niemal z innego świata. Sam Sobczuk kręci w tej chwili dwa dokumenty – oba o wojnie. Jeden z członków ekipy zginął w walkach. Ale film wciąż pozwala zrozumieć mentalność Ukraińców, którzy w trudnej chwili jak Pamfir bronią swojej rodziny i swojego świata.