Wczorajsza sesja w Warszawie stała pod znakiem dużych wahań. Notowania rozpoczęły się na wyraźnych, ponad 1-proc. plusach, jednak indeks największych spółek warszawskiej giełdy WIG20 szybko znalazł się pod kreską. W okolicach południa rozpoczął ruch w górę, docierając do 2105 pkt.
Ostatecznie indeks zamknął się na poziomie 2076 pkt, kończąc dzień wzrostem o 0,66 proc. W Europie Zachodniej główne giełdy, w Londynie, Paryżu czy Frankfurcie, zakończyły dzień na niewielkich plusach. Za oceanem indeksy zamknęły się natomiast na czerwono: S&P 500 spadł o 0,56 proc, Nasdaq - o 1 proc., a Dow Jones - o 0,27 proc. Na minusie w czwartek znalazły się też parkiety rosyjski i chiński.
Przez całą sesję, po dobrych wynikach finansowych za II kw., mocno drożały akcje Kredyt Banku. Instytucja zarobiła 40,6 mln zł wobec oczekiwanego przez rynek zysku netto na poziomie 8 mln zł. Ostatecznie kurs Kredyt Banku wzrósł wczoraj o 14,4 proc., co było największą zwyżką spośród spółek notowanych na GPW.
Inwestorzy nie przestraszyli się straty innej instytucji. BRE Bank, który już wcześniej podał wstępne wyniki, wczoraj poinformował, że jego strata w II kw. wyniosła 61 mln zł. Kurs akcji prawie się nie zmienił (+0,05 proc.).
Kolejną dobrą sesję spośród dużych spółek zanotowały papiery Agory. Od 24 lipca akcje medialnej spółki zyskały już 26 proc. Tylko wczoraj jej akcje poszły w górę o 4,05 proc., do 19,25 zł. Inwestorzy mogli w ten sposób pozytywnie zareagować na informacje, że rozpowszechnianie płatne ”Gazety Wyborczej” w czerwcu było na podobnym poziomie co w ubiegłym roku (spadło o 2,26 proc.). Oznacza to lepsze zachowanie tego tytułu od jego rynkowych konkurentów.